Przełom w sprawie frankowiczów. Raty kredytu zawieszone na czas procesu

28.08.2019 16:16
Frankowicze nie muszą spłacać rat w czasie procesu
fot. Jan BIELECKI/East News (ilustracyjne)

Kredytobiorcy nie będą musieli spłacać długu wobec banku w trakcie trwania procesu. Frankowicze odetchnęli z ulgą po decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin 

Skoro istnieje duża szansa, że kredytobiorca wygra sprawę, nie ma potrzeby, by w trakcie jej rozpatrywania płacił co miesiąc bankowi.

O ważnym rozstrzygnięciu Sądu Okręgowego w Warszawie pisze „Dziennik Gazeta Prawna.

Zobacz także

Sprawa dotyczyła pary frankowiczów, którzy zakwestionowali obowiązek spłacania rat kredytu w czasie trwania procesu. Obawiali się, że w przypadku wygranej sprawy, mogą nie odzyskać wpłaconych w tym okresie rat od banku będącego w kiepskiej kondycji finansowej.

Para obawiała się, że Getin Noble Bank może stać się niewypłacalny. Zażądali zatem zabezpieczenia na wypadek utraty do banku wpłaconych kwot.

Rozpatrywanie przez sąd spraw frankowiczów może być czasochłonne. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” głównie warszawskie sądy zalewane są wnioskami o rozstrzygnięcia, czy w umowach kredytowych nie znalazły się klauzule niedozwolone. Kredytobiorcy na finał sprawy mogą czekać nawet kilka lat, a w tym czasie do banku wpłacą sporą sumę pieniędzy.

Część ekspertów uważa, że to słuszne i korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcie. Jest to rodzaj zabezpieczenia interesu ekonomicznego frankowiczów w razie wygranej sprawy w sądzie i niewypłacalności banku.

Zobacz także

Przedstawiciele banków nazywają jednak decyzję sądu irracjonalną.

Jest przecież ogromna różnica pomiędzy pogarszającą się sytuacją sektora a ryzykiem upadłości poszczególnych podmiotów. Dziś upadłość nie grozi żadnemu z banków

Mówi Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich dla DGP

Wiceprezes ZNP dodaje, że są inne sposoby na zabezpieczenie pieniędzy kredytobiorców. Jednym z nich mogłoby być wpłacanie rat kredytu do depozytu sądowego. Po rozstrzygnięciu sprawy, zgromadzona tam suma trafiłaby do banku, lub do kredytobiorcy.

 RadioZET.pl/"Dziennik Gazeta Prawna"