Prezes Raiffeisen do frankowiczów: nie ma niczego, czego bank by żałował

07.11.2019 17:37
Frankowicze TSUE wyrok. Prezes Raiffeisen Bank: nie ma niczego, czego bank by żałował
fot. quka/Shutterstock.com (ilustracyjne)

Nie ma niczego, czego bank by żałował, przekazując taki produkt klientom - tak Alexander Fleischmann, prezes Raiffeisen Bank International skomentował spór wokół frankowiczów. Klienci z zaciągniętymi kredytami we frankach szwajcarskich liczą na korzystne rozstrzygnięcia przed polskimi sądami po wyroku unijnego trybunału.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Frankowicze, zwłaszcza po październikowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), liczą na korzystne wyroki w polskich sądach w sporach z bankami. 

Unijny trybunał wydał wyrok w sprawie państwa Dziubaków, którzy pozwali w polskim sądzie Raiffeisen Bank w sprawie kredytu indeksowanego (zaciągany i spłacany w złotówkach, ale według kursu obcej waluty np. franka szwajcarskiego).

Zobacz także

"Produkt może być zakazany"

Zdaniem państwa Dziubaków bank stosował niedozwolone praktyki, jak udzielanie kredytów w złotówkach i spłacanie ich we frankach. Jak te zarzuty komentuje Raiffeisen Bank?

- Klienci podpisywali kontrakty i wtedy nikt nie widział w tych kredytach niczego złego. Kilkanaście lat później rozpoczynamy dyskusję o tym, że niektóre zapisy umów kredytowych były abuzywne (czyli niedozwolone - przyp. red). Nie ma niczego, czego bank by żałował, przekazując taki produkt klientom. Zwłaszcza, że był on korzystny dla klientów - powiedział Alexander Fleischmann, prezes Raiffeisen Bank International, cytowany przez portal Money.pl.

Jeszcze 12 lat temu kredyty frankowe stanowiły 70 proc. wszystkich pożyczek na zakup mieszkania w Polsce - przypomniał portal. W rezultacie obecnie mniej więcej co piąty kredyt hipoteczny to kredyt frankowy.

Zobacz także

Kredyty frankowe były zaciągane nie tylko w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Na przykład Austriacki Nadzór Finansowy zarekomendował zakaz udzielania kredytów walutowych, a później zachęcał kredytobiorców do rozważenia przewalutowania pożyczek walutowych na euro.

- W Austrii nie jest zabronione udzielanie kredytów w walucie, różnica polega na tym, że w Austrii nie ma indeksacji (czyli przeliczania do waluty - przyp. red.), tam faktycznie banki posiadały franki szwajcarskie - komentował Fleischmann.

Produkt może zostać zakazany i wycofany, ale to nie znaczy, że był nielegalny, gdy był wprowadzany na rynek

Alexander Fleischmann

Dziubakowie kontra bank

Do 3 stycznia 2020 roku warszawski sąd odroczył sprawę o unieważnienie kredytu frankowego państwa Dziubaków, w której wysłano zapytania do TSUE. Powodem odroczenia jest przystąpienie do sprawy Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zobacz także

Rzecznik Praw Obywatelskich postanowił przystąpić do sprawy i poprosił o czas na zapoznanie się z aktami.

Państwo Dziubakowie wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotych, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe - w ich opinii - postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania.

Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w obcej walucie na kwotę w walucie polskiej.

Wyrok TSUE w sprawie frankowiczów

3 października tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał korzystną opinię ws. kredytu państwa Dziubaków.

Orzeczenie jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 roku, który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

- Czekałam na ten wyrok TSUE trzy lata. Teraz kolej na rozprawę w naszym sądzie, uwzględniającą orzeczenie Trybunału, bo inaczej być nie może - mówiła po ogłoszeniu wyroku TSUE Justyna Dziubak.

Zobacz także

Zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 400 tysięcy złotych, spłaciliśmy 230 tysięcy, a na dzień dzisiejszy mamy 520 tysięcy do spłacenia. W przypadku unieważnienia zostanie 180 tysięcy do spłaty, w przypadku odfrankowienia 250 tysięcy zł

Justyna Dziubak

W komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego.

Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

RadioZET.pl/Money.pl/PAP