Zamknij

Polacy zainteresowani „firmą w Czechach". Efekt Polskiego Ładu?

17.05.2021 11:29
Firma w Czechach zyskuje na popularności po prezentacji Polskiego Ładu
fot. PAP/Leszek Szymański

„Firma w Czechach”, „firma na Słowacji”. To według wyszukiwarki Google jedne z najchętniej wyszukiwanych haseł po prezentacji przez Prawo i Sprawiedliwość nowego, Polskiego Ładu.

  1. Polski Ład. Jakie zmiany dla firm?
  2. „Firma w Czechach” zyskuje na popularności. Taki biznes nie zawsze popłaca

Polski Ład został ogłoszony w sobotę 15 maja. Być może nieprzypadkowo od tego czasu internauci masowo wpisują do wyszukiwarki Google hasła „firma w Czechach”, „firma na Słowacji”.

Ogłoszone przez polityków Prawa i Sprawiedliwości zmiany mogą bowiem uderzyć po kieszeni przedsiębiorców prowadzących w Polsce działalność. Co dokładnie się zmieni i czy zarejestrowanie biznesu u naszych sąsiadów rzeczywiście może się opłacić?

Polski Ład. Jakie zmiany dla firm?

Polski Ład wprowadza przynajmniej dwie korzystne dla biznesu zmiany: wzrost kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i przesunięcie drugiego progu podatkowego z kwoty 85,5 tys. zł do 120 tys. zł. Przedsiębiorcy w Polsce często jednak wybierają podatek liniowy chroniąc się przed wyższą stawką podatku. Jak wskazują eksperci, zmiany w sposobie obliczania składki zdrowotnej i likwidacja możliwości odliczenia jej w PIT sprawi, że podatek liniowy praktycznie może zniknąć pozostawiając przedsiębiorców z większymi kosztami.

- Oceniając poziom opodatkowania dochodów nie można patrzeć wyłącznie z perspektywy płaconego podatku dochodowego. Poziom wynagrodzenia, który zostaje do dyspozycji danej osoby zależy zarówno od PIT, jak i wysokości składek ZUS oraz składki zdrowotnej. Dla większości osób kluczowym obciążeniem formalnie nie jest PIT, ale właśnie ZUS oraz składki zdrowotne – wyjaśnia Grzegorz Szysz, partner w Grant Thornton. Jak wyjaśnia, przez brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej w PIT, stawka podatku realnie wzrośnie.

Z obliczeń firmy wynika, że przedsiębiorcy stracą już przy zarobkach równych 7,5 tys. zł brutto. Przy tej kwocie roczna strata przekroczy 600 zł. Im większe jednak zarobki, tym więcej przedsiębiorcy stracą na planowanej reformie. Przy 12 tys. brutto po zmianach przedsiębiorca straci ponad 5,5 tys. zł rocznie, a przy 20 tys. - już nawet ponad 14 tys. – wynika z kalkulacji Grant Thornton.

Wszystko za sprawą uniemożliwienia odliczenia w PIT składki zdrowotnej. 9 proc. składkę można było dotąd odliczyć w PIT w wysokości nie większej niż 7,75 proc. Eksperci podkreślają, że przez brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej podatek liniowców realnie wzrośnie z 19 do 28 proc.

„Firma w Czechach” zyskuje na popularności. Taki biznes nie zawsze popłaca

Tuż po ogłoszeniu zmian przez PiS, Google odnotował, że internauci masowo szukają hasła „firma w Czechach”. Na popularności, choć nieco mniejszej, zyskuje też hasło „firma na Słowacji”. Można jedynie domniemywać, że zainteresowanie zagranicznym biznesem ma związek z zapowiedzianymi przez polityków reformami podatkowymi.

Firma w czechach
fot.

Czy biznes u naszych sąsiadów rzeczywiście się opłaci? Przyjrzyjmy się warunkom prowadzenia działalności w Czechach. Polska Agencja Inwestycji i Handlu w swojej publikacji opisuje czeski system podatkowy, który na pierwszy rzut oka wydaje się mniej obciążający kieszenie niż polski. U naszych sąsiadów są trzy stawki podatku VAT: podstawowa – 21 proc., obniżona 15 i 10 proc. Stawki podatku dochodowego osób fizycznych to 15 i 22 proc., CIT wynosi z kolei 19 proc.

- W ramach swobody przepływu kapitału i ludzi każdy ma prawo założyć firmę w Czechach, na Słowacji, w Estonii... Taka rejestracja firmy jest całkowicie legalna i zgodna z prawem. Gigantyczne zainteresowanie zakładaniem firm w Czechach wynika z prostej kalkulacji. Obciążenia publicznoprawne są tam niższe niż w Polsce – tłumaczy Małgorzata Samborska, partner, doradca podatkowy w Grant Thornton.

Przedstawicielka firmy w rozmowie z redakcją RadioZET.pl dodaje jednak, że „korzyść może być złudna”. Wszystko zależy bowiem od tego, czy przedsiębiorca faktycznie zamierza prowadzić biznes w Czechach, czy jedynie pozornie zarejestrować tam działalność unikając tym samym opodatkowania w Polsce.  

Jeśli fiskus udowodni, że rejestracja była wyłącznie pozorna i służyła optymalizacji podatkowej, a podatnik faktycznie prowadził działalność gospodarczą w Polsce, to nie uniknie zapłaty podatków w Polsce. Może być też pociągnięty do odpowiedzialności karno – skarbowej 

Małgorzata Samborska

- Jeśli firma jest bowiem zarejestrowana za granicą, ale prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, to zgodnie z polskim ustawodawstwem i w obliczu umów o unikaniu podwójnego opodatkowania może dojść to powstania tzw. zakładu podatkowego w Polsce, a dochód, który można przypisać temu zakładowi w Polsce i tak należy opodatkować w kraju – dodaje ekspertka.

Czy zatem firma w Czechach czy na Słowacji się opłaci? Tak. Pod warunkiem, że faktycznie chcemy otworzyć tam biura i prowadzić biznes.

RadioZET.pl