Zamknij

Fałszywa giełda kryptowalut podszywa się pod NBP

10.05.2021 21:16
Fałszywa giełda kryptowalut podszywa się pod NBP
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EastNews

Narodowy Bank Polski ostrzega, że oszuści finansowi podszywają się pod bank i wyłudzają pieniądze. Za procederem stoi fałszywa giełda kryptowalut.

  1. Oszustwo na pracownika Narodowego Banku Polskiego
  2. Fałszywa giełda kryptowalut podszywa się pod NBP. Jak to działa?

NBP ostrzega przed fałszywą giełdą kryptowalut, podszywającą się pod bank centralny. Oszuści udają pracowników NBP i wykorzystują logo banku centralnego.

W ten sposób przestępcy próbują uzyskać dostęp do rachunków bankowych osób fizycznych. Powołanie się na znaną instytucję ma wzbudzić zaufanie potencjalnej ofiary.

Oszustwo na pracownika Narodowego Banku Polskiego

Celem złodziei jest wyłudzenie danych, dzięki którym będą mieć dostęp do rachunków bankowych

Oszuści, udając pracowników NBP, informują, że prowadzą fałszywą giełdę kryptowalut, uwiarygadniając ją nieprawnie wykorzystywanym logiem NBP. Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegają przed korzystaniem z tak spreparowanych ofert nieistniejącej w rzeczywistości giełdy kryptowalut

komunikat Narodowego Banku Polskiego

Narodowy Bank Polski podkreśla, że nie obsługuje klientów indywidualnych i nie prowadzi giełdy kryptowalut. Każda inwestycja obarczona jest ryzykiem, dlatego warto dłużej zastanowić się nad ofertami kuszącymi wysokim zyskiem w krótkim czasie.

Fałszywa giełda kryptowalut podszywa się pod NBP. Jak to działa?

Oszuści obmyślili strategię jak nabierać potencjalnych inwestorów. W wielu przypadkach działa ten sam schemat.

Po rejestracji na stronie fałszywej giełdy kryptowalut, oszuści kontaktują się z użytkownikiem, proponując udzielenie pomocy przy weryfikacji danych. Namawiają ofiarę do zainstalowania programu do zdalnej obsługi komputera lub telefonu. W ten sposób uzyskują dostęp do urządzenia, a w konsekwencji mogą także uzyskać dostęp do rachunku bankowego.

Nie jest to jednak jedyny sposób na wyłudzenie danych. Oszuści już wcześniej powoływali się na NBP, gdy chcieli zdobyć dane nt. rachunków bankowych nieświadomych obywateli. Metoda została nazwana „przekrętem nigeryjskim”, ponieważ przestępcy kuszą wysokim przelewem z zagranicy, zazwyczaj właśnie z Nigerii.

NBP informuje, że w ostatnim czasie przekręty polegają również na wyłudzeniu pieniędzy na opłacenie rzekomej pomocy prawnej w związku z zatrzymaniem przelewu z zagranicy pochodzącego ze spadku od nieznanego krewnego lub z wygranej w loterii niewymagającej zgłoszenia akcesu przez ofiarę.

Bank centralny wyjaśnia, że proceder ten, prowadzony z adresów internetowych niemożliwych do weryfikacji, jest uwiarygadniany wysyłaniem do potencjalnej ofiary fałszywych dokumentów o zatrzymaniu przelewu rzekomo przez instytucję cieszącą się w danym kraju autorytetem i zaufaniem publicznym (często oszuści posługują się pretekstem podejrzenia np. prania brudnych pieniędzy).

RadioZET.pl/PAP