Zamknij

Deepfake nie przejdzie. Facebook usunie zmanipulowane zdjęcia i filmy

09.01.2020 12:51
facebook idzie na wojnę z treściami deepfake
fot. Shutterstock/BigNazik (ilustracyjne)

Przerobione zdjęcia i zmontowane filmy w celach manipulacyjnych zostaną przechwycone przez algorytmy Facebooka. Serwis zapowiedział walkę z treściami typu deepfake.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Facebook zapowiedział zaostrzenie swojej polityki dotyczącej zmanipulowanych treści typu deepfake – opisuje serwis wirtualnemedia.pl. Algorytm Facebooka wykryje podejrzane materiały i usunie je, lub ukryje w serwisie.

- W dobie rosnącego znaczenia deepfake’ów zmiany w Facebooku to dobry kierunek, ale najważniejsza jest edukacja użytkowników - oceniają eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Zobacz także

Jakimi treściami zainteresuje się Facebook? Chodzi o przerobione np. w programie Photoshop zdjęcia i zmontowane filmy.

Serwis nabierze podejrzeń co do tych treści, które zostały zmanipulowane zgodnie z intencją autora. W praktyce chodzi o wideo lub zdjęcia, w których twarz bohatera podmieniona jest na inną. Wykorzystanie sztucznej inteligencji i programów komputerowych sprawia, że wykrycie manipulacji gołym okiem jest praktycznie niemożliwe.

W rezultacie powstaje deepfake, w którym wstawiona sztucznie osoba może wykonywać czynności, których nigdy nie dokonała czy brać udział w wydarzeniach, w których nigdy nie uczestniczyła. Technika deepfake’ów była już wcześniej wykorzystywana m.in. do walki politycznej w niektórych krajach 

– czytamy w serwisie wirtualnemedia.pl

Facebook poinformował w komunikacie, że zmienia swoje podejście do treści zmanipulowanych za pomocą nowoczesnych technologii. Serwis będzie reagował na materiały zmontowane lub przetworzone.

Wyjątkiem będzie przetworzenie zdjęcia lub filmu mające na celu jego korektę lub poprawę czytelności. Facebook nie będzie interweniował także w przypadku materiałów o charakterze satyrycznym oraz filmów, gdzie edycja polegała jedynie na usunięciu lub zmianie kolejności słów.

Zobacz także

Grzegorz Berezowski, założyciel i szef NapoleonCat w rozmowie z portalem ocenia, że to cenna inicjatywa Facebooka, jednak niesie za sobą pewne zagrożenia.

- Powstaje obawa, że korporacje zaczną przejmować rolę cenzorów, dotychczas zarezerwowaną raczej dla instytucji publicznych. Jeśli chodzi o polskiego Facebooka to zapewne też Polacy byli już wielokrotnie wystawieni na tego typu materiały. Biorąc jednak pod uwagę skalę problemu w naszym kraju mechanizm wykrywania i walki z fake newsami w pierwszej kolejności powinien objąć media publiczne – wskazał ekspert dla portalu wirtualnemedia.pl.

RadioZET.pl/wirtualnemedia.pl