Zamknij

Estoński CIT w Polsce. Premier pokazał założenia

17.06.2020 13:32
Estoński CIT w Polsce. Co to jest? Premier pokazał założenia
fot. Jakub Kaminski/East News (ilustracyjne)

Premier przedstawił założenia rządowego projektu tzw. estońskiego CIT-u. Zgodnie z nim część firm nie będzie musiała płacić podatku dochodowego od osób prawnych. Jak wyglądają szczegóły tej propozycji? 

Estoński CIT ma być wsparciem dla przedsiębiorców, którzy do tej pory byli zbyt bardzo obciążeni podatkami. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji na PGE Narodowym w Warszawie zaprezentował założenia podobnego podatku w Polsce.

Podstawowa różnica pomiędzy CIT-em obecnie obowiązującym w Polsce, a tym pochodzącym z Estonii polega na momencie pobrania podatku przez skarbówkę. Polski fiskus pobiera CIT od wypracowanego zysku w danym roku zysku. Tymczasem w Estonii firmy płacą CIT dopiero w momencie wypłaty zysku.

Estoński CIT według Morawieckiego

Premier mówił proponowane rozwiązania ma służyć polskim firmom. Podkreślił, że warto walczyć o wzmocnienie polskiego kapitału i polskiej klasy średniej. W tym celu - jak zaznaczył - zostanie zastosowane najnowocześniejsze rozwiązanie podatkowe.

Zobacz także

Ono będzie polegać na tym - krótko mówiąc - że firma do wysokości obrotów 50 milionów złotych, to obejmie około 97 procent spółek, czyli ogromną większość spółek, nie będzie musiała płacić podatku CIT, tak długo, jak nie będzie wyciągała zysków ze swojej firmy

Mateusz Morawiecki

Premier zapewnił, że każdy przedsiębiorca, który zdecyduje się na zainwestowanie, na rozwój, przedsiębiorca polski lub przedsiębiorca zagraniczny, który zdecyduje na prowadzenie działalności w Polsce, "będzie miał idealne warunki do rozwoju".

Szef rządu mówił, że to rozwiązanie prorynkowe i propracownicze. - To jest nasza polityka gospodarcza, fiskalna i finansowa, żeby jednocześnie odpowiadać na potrzeby pracowników, ale także na potrzeby przedsiębiorców - powiedział.

Zobacz także

Wskazał, że to rozwiązanie ma też na celu przede wszystkim stworzenie nowych miejsc pracy. Według premiera dzięki estońskiemu CIT-owi, zostanie utworzonych "kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy w perspektywie najbliższych paru lat".

Zapewnił, że będą to dobre miejsca pracy - coraz lepiej płatne, "których potrzebujemy w Polsce, żeby młodzi ludzie i wszyscy młodzi duchem zostawali w Polsce, a nie wyjeżdżali za granicę".

Premier Morawiecki przyznał, że w pierwszej fazie koszty tego rozwiązania to blisko 5 mld zł dla budżetu. - W tym sensie, że do budżetu nie wpłyną te pieniądze z CIT-u - powiedział.

RadioZET.pl/PAP