Zamknij

Estoński CIT w Polsce tylko dla polskich spółek

05.10.2020 11:02
premier Mateusz Morawiecki
fot. Isopix/East News

Estoński CIT nie będzie dostępny dla przedsiębiorstw założonych w Polsce przez zagraniczny kapitał. Oficjalnie nowy podatek jest dla wszystkich, jednak zapisy w wymaganiach, jakie mają spełnić chętne na jego stosowanie przedsiębiorstwa praktycznie wykluczają spółki podmiotów spoza naszego kraju.

Estoński CIT ma ulżyć przedsiębiorstwom przez zmianę zasady naliczania należnego podatku. Ma on być płacony w chwili konsumpcji zysku, czyli wypłacania dywidendy. Jeśli środki zostaną zainwestowane w rozwój podmiotu, nie będą opodatkowane.

Rozwiązanie zostało bardzo ciepło przyjęte przez przedsiębiorstwa, które będą mogły przeznaczyć więcej środków na badania i innowacje, tym samym polepszając swoją konkurencyjność i poprawiając pozycję rynkową.

Estoński CIT tylko dla polskich przedsiębiorstw. Przez kruczek w przepisach

Estoński CIT po polsku różni się w przyjętych rozwiązaniach od pierwowzoru. Rząd przemycił między innymi rozwiązanie, które nakłada podwójne opodatkowanie na wypłacany zysk.

Zobacz także

Premier Mateusz Morawiecki poinformował przy tym, że zainteresowanie nową metodą rozliczania jest ogromne. Z tego powodu rząd zdecydował się na podwyższenie limitów umożliwiających korzystanie z estońskiego CIT. Dwukrotnie wzrosła maksymalna kwota przychodów rocznych.

Te firmy, które nie wyciągają zysku w postaci dywidendy, będą mogły do wysokości 100 mln obrotu rozliczać się w sposób dla siebie bardzo korzystny. Liczymy, że te właśnie rozliczenia przyczynią się do dziesiątek tysięcy nowych miejsc pracy w zaawansowanych technicznie i technologicznie branżach.

premier Mateusz Morawiecki

Polski rząd jednocześnie zawarł w przepisach regulujących estoński CIT wymagania, które praktycznie uniemożliwiają skorzystanie z rozwiązania spółkom zakładanym w Polsce przez zagraniczne przedsiębiorstwa.

Zagłosuj

Estoński CIT w Polsce powinie być dostępny:

Liczba głosów:

Z estońskiego CIT-u w Polsce będą mogły bowiem korzystać tylko spółki, w których udziałowcami lub akcjonariuszami są tylko osoby fizyczne. Podmioty zakładane w naszym kraju w większości przypadków jako właściciela mają zagraniczną osobę prawną, czyli spółkę-matkę.

RadioZET.pl/Money.pl