Zamknij

Estoński CIT coraz bliżej. Znamy szczegóły projektu

03.08.2020 18:08
Estoński CIT coraz bliżej
fot. Natee Meepian/shutterstock (ilustracyjne)

Podatek konieczny dopiero w momencie wypłaty zysków? To możliwe dzięki zmianie formuły dzisiejszego podatku dochodowego od osób prawnych na tzw. estoński CIT, który za kilka miesięcy stanie się faktem.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych trafiła do prekonsultacji. Zgodnie z założeniem ustawodawcy, przedsiębiorcy odczują ulgę podatkową już na początku 2021 roku.

- Biorąc pod uwagę konieczność przygotowania się przedsiębiorców do nadchodzących zmian w prawie, już teraz chcemy im dać możliwość zapoznania się ze wstępną propozycją przepisów wraz z komentarzami wprowadzającymi – poinformował resort finansów.

Estoński CIT. Co zakłada ustawa?

Rząd przedstawił dwie propozycje opodatkowania spółek. W pierwszym wariancie chodzi o ryczałt od dochodów spółek kapitałowych, który jest systemem wzorowanym na rozwiązaniu estońskim. Firma, która zdecydowałaby się na taki system, płaciłaby CIT dopiero w momencie wypłaty dywidendy. Dopóki zyski zostają w firmie, podatek nie będzie wymagany.

Zobacz także

Z takiego rozwiązania będzie można skorzystać po spełnienia odpowiednich warunków. Ustawodawca wymaga od spółki m.in. systematycznego wzrostu nakładów na nabycie nowych środków trwałych. Innymi słowy: przedsiębiorcy będą musieli częściej inwestować.  W okresie dwuletnim nakłady te powinny wzrosnąć o 15 proc., zaś w okresie czterech lat – 33 proc. Minimalne kwoty zwiększenia nakładów to odpowiednio 20 i 50 tysięcy złotych.

Innym warunkiem skorzystania z systemu estońskiego będzie, aby przychody spółki nie przekraczały 50 mln zł, zaś średnie zatrudnienie będzie musiało wynosić przynajmniej trzech pracowników niebędących udziałowcami lub akcjonariuszami.

Zobacz także

Z estońskiego CIT-u można będzie korzystać przez cztery lata. Po ich upływie, można będzie kontynuować płatność podatków w tym systemie, o ile podatnik nadal będzie spełniał warunki, które do tego uprawniają.

Druga opcja to specjalny fundusz inwestycyjny, który "w sensie ekonomicznym umożliwi szybsze rozliczenie amortyzacji środków trwałych w kosztach podatkowych". Pozostałe zasady rozliczenia CIT pozostałyby niezmienione.  

RadioZET.pl/mat.pras