Zamknij

Emerytury wzrosną przez koronawirusa. Nieoczekiwany efekt pandemii

26.02.2021 12:45
emerytka z listem od ZUS
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

COVID-19 uśmiercił już w Polce niemal 50 000 osób. Ofiarami koronawirusa byli zazwyczaj seniorzy, którzy według prognoz mieli przed sobą jeszcze długie lata. Wpłynie to na wyliczaną przez GUS prognozę średniej długości życia w Polsce, która służy do wyznaczania wielkości emerytury.

Emerytury w Polsce zależą od zgromadzonego przez lata pracy kapitału początkowego oraz prognozowanej przez GUS średniej długości życia. Wielkość świadczenia określa się wyliczając, ile z wpłaconych funduszy przypada na każdy z miesięcy, jakie ma szanse przeżyć senior.

Pozostały po przejściu na emeryturę czas życia wyliczany jest przez GUS bezpośrednio na podstawie danych o śmiertelności Polaków. W czasie pandemii wielu z nich zmarło przedwcześnie, co wpłynie na efekt wyliczeń i spowoduje początkowo wzrost wielkości przyznawanych świadczeń, a potem najprawdopodobniej ich spadek.

Koronawirus zwiększy emerytury. A potem je obniży

Główny Urząd Statystyczny co roku publikuje tablice średniego dalszego trwania życia. Dzięki nim ZUS wie, że przechodzący na emeryturę w wieku 65 lat dzieli od śmierci średnio 215 miesięcy.

Ta liczba wykorzystywana jest do wyliczania wielości przyznawanej emerytury. Ze względu na dużą liczbę ofiar COVID-19 – zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich – można się spodziewać, że tabele wyznaczone przez ZUS na nowy rok będą wskazywać na zmniejszenie średniej długości życia.

Z szacunków „Rzeczpospolitej” wynika, że z tego powodu przyznawane nowe emerytury będą wyższe o około 5 procent. W następnych latach za to może dojść do obniżenia wysokości świadczeń poniżej obecnych wartości.

Pandemię przetrwają silniejsi, którzy będą żyć dłużej. Czyli w kolejnych latach długość trwania życia będzie się okresowo sztucznie zwiększać, a wysokość świadczeń relatywnie zmniejszać.

prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego

Nawet gdy już uda się wygrać z pandemią, jej skutki będą widoczne w polskim systemie emerytalnym przez lata. Polacy, którzy i tak dostają niskie emerytury, przez zmianę wartości wskaźnika będą musieli pogodzić się z otrzymywaniem jeszcze niższych świadczeń.

Można się spodziewać, że w przyszłych latach śmiertelność w Polsce będzie niższa niż w 2020 i 2021 roku – częściowo z powodu szczepień i osiągnięcia odporności zbiorowej, częściowo zaś z powodu przedwczesnych śmierci seniorów, przed którymi zostawało jeszcze kilka lat życia.

Radiozet.pl/money.pl/Rzeczpospolita