Zamknij

Emerytura dla strażnika w Sejmie znacznie wyższa niż dla policjanta

12.11.2020 09:55
Wysokie emerytury dla strażników w Sejmie
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, który na co dzień strzeże Sejmu, może liczyć nawet na 8 tysięcy złotych emerytury na rękę – wylicza „Rzeczpospolita”.

Emerytury dla strzegących Sejmu w wysokości nieporównywalnie większej od świadczeń dla policjantów to efekt ustawy uchwalonej przez Prawo i Sprawiedliwość.

Gazeta przypomina o reformie Straży Marszałkowskiej przeprowadzonej dwa lata temu. Na mocy nowych przepisów, funkcjonariusze od kwietnia mogą przechodzić na emerytury znacznie wyższe niż dotychczas.

Emerytury funkcjonariuszy w Sejmie wyższe niż w policji

„Rzeczpospolita” dowiaduje się, że do końca sierpnia ze służby w Straży Marszałkowskiej odeszło 42 funkcjonariuszy, a ich średni wiek to niespełna 57 lat. Nieoficjalnie wiadomo, że ich emerytury zaczynają się od 6,5 tys. zł i kończą na kwocie 12,5 tys. złotych.

Zobacz także

„Jedno jest pewne: strażnicy pobierają wielokrotnie wyższe świadczenia niż policjanci, u których oficjalnie podawana średnia wynosi 3,9 tys. zł” – czytamy w gazecie.

Dysproporcje w świadczeniach biorą się z korzystnego mechanizmu wyliczenia emerytury dla straży. Co do zasady, podstawę wymiaru emerytur mundurowych stanowi wynagrodzenie z ostatnio zajmowanego stanowiska. Podstawą wymiaru emerytur dla funkcjonariuszy broniących Sejmu jest średnie wynagrodzenie z dziesięciu lat wskazanych przez ubezpieczonego.

Zobacz także

Dziennik tłumaczy, że mechanizm ten umożliwia uwzględnienie nadgodzin, których ze względu na braki kadrowe w straży, jest sporo. Efekt? Podstawa wymiaru świadczenia jest wyższa, a co za tym idzie, wyższa jest też emerytura.

Jerzy Dziewulski, były poseł i były antyterrorysta w rozmowie z gazetą nazywa obowiązujące przepisy „skandalicznymi”. Porównuje służbę w oddziale antyterrorystycznym, która kończy się emeryturą na poziomie do 4 tysięcy złotych i niejednokrotnie problemami zdrowotnymi, do pracy w Straży Marszałkowskiej.

- Strażnik z Sejmu stoi cały dzień w cieple, ewentualnie przy furtce czy bramie, i może co najwyżej skręcić nogę, biegnąc za marszałkiem – mówi Dziewulski dla „Rzeczpospolitej”.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”