Zamknij

FOR: kryzys podczas pandemii obnażył problemy ZUS-u

11.09.2020 12:07
Emerytury w Polsce. Eksperci: kryzys obnażył problemy ZUS-u
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Pandemia koronawirusa obnażyła problemy ZUS-u - alarmują eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Wskazali na rosnący deficyt w powszechnym systemie emerytalnym. 

ZUS, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jest jedną z głównych instytucji, która odpowiada za walkę z kryzysem podczas pandemii koronawirusa. Do dotychczasowych zadań, jak wypłata emerytur i świadczeń społecznych, w ostatnich miesiącach doszła obsługa np. postojowego czy Polskiego Bonu Turystycznego.

Jednak zdaniem analityków FOR recesja "obnażyła problemy systemu emerytalnego, dotychczas maskowane przez dobrą koniunkturę".

System emerytalny w kryzysie?

Eksperci FOR przypomnieli, że według założeń budżetu państwa na 2021 rok dochody składkowe funduszu emerytalnego FUS w 2021 roku będą niższe o ponad 10 mld zł od zakładanych. "Jednocześnie liczba emerytów i w konsekwencji wydatki na świadczenia w 2020 i 2021 roku będą rosły w tempie niemal niezmienionym" - podkreślono. 

Zobacz także

Polskie społeczeństwo szybko się starzeje, co w połączeniu z obniżeniem wieku emerytalnego tylko w ciągu ostatnich 5 lat spowodowało spadek liczby osób w wieku produkcyjnym o 1,4 mln osób oraz wzrost liczby osób w wieku emerytalnym o 1,3 mln osób. Dlatego eksperci FOR widzą trzy możliwości rozwiązania problemy dla rządzących: podniesienie wieku emerytalnego, obniżenie emerytur w relacji do płac albo podniesienie podatku.

FOR podkreśliło w analizie, że wyższy wiek emerytalny poprawi relację liczby osób w wieku produkcyjnym (płacących składki emerytalne) do liczby osób w wieku emerytalnym (pobierających emerytury), zmniejszając deficyt systemu emerytalnego.

Ponadto zasady przyznawania nowych emerytur oraz ich indeksacji sprawiają, że dotychczas system emerytalny dostosowywał się do starzenia się społeczeństwa. Jednak sytuację zmieniło wprowadzenie trzynastych i czternastych emerytur, które zniwelowały ten efekt.

"Przy braku zgody na podniesienie wieku emerytalnego lub na spadek wysokości emerytur sfinansowanie rosnących wydatków emerytalnych wymaga podniesienia podatków dla pracujących albo ograniczenia innych wydatków. Nie wystarczy przy tym sama poprawa ściągalności istniejących podatków, która, jak pokazują najnowsze dane, nie była trwała (co widać po rosnącej od 2018 roku luce VAT)" - wskazał FOR.

Zobacz także

Obecny system emerytalny w połączeniu z recesją podczas pandemii COVID-19 spowodował wzrost deficytu w powszechnym systemie emerytalnym (czyli bez rolników, służb mundurowych oraz sędziów i prokuratorów). "Uwzględniając 13-ste i 14-ste emerytury deficyt wzrośnie z 1,8 proc. PKB (36 mld zł) w 2018 roku do prognozowanych przez rząd 3,4 proc. PKB (prawie 80 mld zł) w 2021 roku" - oceniło FOR.

Jednocześnie eksperci Forum podkreślili, że "uciekanie od dyskusji na temat wieku emerytalnego oraz relacji emerytur do płac prowadzi do rosnącego deficytu w systemie emerytalnym i w konsekwencji do wzrostu zadłużenia państwa, nie jest więc rozwiązaniem na pokolenia, a to w tej perspektywie należy analizować system emerytalny". 

Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu (woj. dolnośląskie) prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska nie ukrywała, że bez zmian polski system emerytalny może nie udźwignąć ciężaru niżu demograficznego. 

- Jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy na dodatkowym wirażu w związku ze wstrząsami spowodowanymi pandemią i trzeba jasno powiedzieć, że przecież systemy publiczne, które w Polsce gwarantują dochody na starość w ponad 80 procentach, w perspektywie kilkudziesięciu lat nie będą mogły odgrywać takiej roli - mówiła prof. Uścińska. Jej zdaniem jednym z rozwiązań są inne formy oszczędzania, jak rządowy program Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK).

RadioZET.pl/mat. prasowe/PAP