Emerytury stażowe. Ile będzie kosztowała prezydencka reforma?

16.12.2019 10:52
Emerytury stażowe. Na czym to polega? Ile kosztuje?
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Andrzej Duda zamierza oprzeć kampanię prezydencką na obietnicy emerytur stażowych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczy, ile taka obietnica kosztuje.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Kobiety po 35. latach pracy przejdą na emeryturę, a mężczyźni po 40. To istota emerytur stażowych, które mają być gwoździem programu wyborczego Andrzeja Dudy przed wyborami prezydenckimi – opisuje „Gazeta Wyborcza”.

Już w pierwszym roku obowiązywania programu emerytur stażowych,  nawet 400 tysięcy osób mogłoby przejść na emeryturę.

Dziennik wylicza, że kobieta, która rozpoczęła pracę w wieku 20 lat, mogłaby przejść na emeryturę w wieku 55 lat. Czy system emerytalny to udźwignie? Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wiek emerytalny kobiet to 60 lat, a mężczyzn - 65 lat.

To kupowanie poparcia kosztem trwałości systemu emerytalnego i przyszłości młodych Polaków. Zamiast naprawy systemu mamy kolejne przekupstwa polityczne. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to prowadzi do głodowych emerytur 

– komentuje dr Łukasz Wacławik, ekspert od ubezpieczeń społecznych dla „Wyborczej”.

„Wyborcza” donosi, że Kancelaria Prezydenta miała poprosić Zakład Ubezpieczeń Społecznych o wyliczenia związane z rozważaną reformą. Odpowiedź ma uzyskać w styczniu 2020 roku.

Zobacz także

Już teraz jednak można oszacować wstępne koszty. Antoni Kolek, prezes Instytutu Ekonomicznego wylicza, że jeśli 400 tys. osób w pierwszym roku przejdzie na emeryturę i otrzyma świadczenie w wysokości 2100 złotych brutto, to rocznie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wyda 11 miliardów złotych w skali roku.

Dr Łukasz Wacławik w rozmowie z gazetą przypomina, że już dziś według szacunków ZUS na emerytury w ciągu pięciu lat zabraknie około 300 miliardów złotych.

Kolejne miliardy będą pochłaniać trzynastki i czternastki.

Zobacz także

Dr Paweł Kubicki z SGH jest zdania, że plan Dudy zagwarantuje jedynie biedaemerytury, a Polacy będą podwójnie stratni.

 Jeśli prezydent, chce być uczciwy, powinien to jasno powiedzieć. Zanim zacznie się obiecywać Polakom emerytalny raj, warto wspomnieć, za ile w tym raju będą musieli wyżyć 

- mówi dr Kubicki.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Gazeta Wyborcza”