Zamknij

Emerytury stażowe dla każdego. Projekt bliżej Sejmu

22.07.2021 14:40
prostestujący z transparentem domagającym się emerytur stażowych
fot. Jakub Kaminski/East News

Politycy PiS w sprawie emerytur stażowych złożyli wiele obietnic. Po wygraniu wyborów aktywność w tym temacie zamarła, co irytuje domagające się dotrzymania danego słowa związki zawodowe. Solidarność postanowiła wyręczyć rząd, przygotować kompletny projekt ustawy i wnieść go do bezpośrednio do Sejmu. W 2010 roku przepisy trafiły w taki sposób do parlamentu dzięki OPZZ — politycy jednak zdecydowali się je odrzucić.

Emerytury stażowe to temat, który w rozmowach polityków PiS z wyborcami pojawia się od lat. Gorącym orędownikiem takiego rozwiązania w czasie wyborów prezydenckich w 2015 i 2020 roku był Andrzej Duda. Mimo spędzenia w pałacu prezydenckim 6 lat sprawy do przodu jednak nie popchnął.

W najnowszych deklaracjach prezydent przekonywał, że emerytury stażowe powinno udać się wprowadzić przed końcem kadencji, który przypada w 2025 roku. Rząd tymczasem coraz głośniej mówi o „efektywnym wydłużeniu wieku emerytalnego” i nakłanianiu Polaków do dłużej, a nie krótszej pracy. Solidarność chce więc pokonać polityczną niemoc, składając własny projekt uchwały, poparty 100 000 podpisów obywateli. Prawo do emerytury przysługuje w nim Polakom, którzy zarobili na wypłacanie emerytury minimalnej.

Emerytury stażowe. Solidarność chce wyręczyć rząd

Emerytury w Polsce są za niskie, a w przyszłości będą wręcz głodowe. To problem wynikający z obniżenia wieku emerytalnego. To nie słowa ekonomistów związanych z opozycją, tylko oficjalne stanowiska ZUS i rządu, który wpisał zamiar wydłużania aktywności zawodowej Polaków do Krajowego Planu Odbudowy.

Złożona w czasie wyborów obietnica emerytur stażowych stała się dla obozu rządzącego problemem. Prawo do świadczenia zyskiwałyby bowiem osoby jeszcze przed osiągnięciem już obniżonego wieku emerytalnego. Utrudniłoby to ratowanie systemu ubezpieczeń społecznych przed upadkiem w przyszłości.

Solidarność w swoim projekcie zakłada, że prawo do emerytury stażowej zyskiwałyby kobiety po 35 latach pracy i mężczyźni po 40 latach pracy. Warunkiem byłoby zgromadzenie kapitału, który pozwalałby na wypłacę świadczenia minimalnego. W 2021 roku wynosi ono 1250,88 zł brutto.

Jeśli w tym czasie wpłaciło się składki pozwalające na wypłatę co najmniej minimalnej emerytury, każdy będzie miał prawo dokonać wyboru, czy chce dalej pracować, czy zakończyć swoją aktywność i dzięki wypracowanemu przez lata kapitałowi przejść na zasłużony odpoczynek

Solidarność

Związek zawodowy chce przekazać ustawę do Sejmu jako projekt obywatelski. W tym celu musi zdobyć 100 000 podpisów. Są one zbierane są w siedzibach regionalnych NSZZ Solidarność.

Wywiązanie się z tego obowiązku nie obliguje jednak Sejmu do podjęcia głosowań nad ustawą. Przypomina o tym cierpko OPZZ, którego obywatelski projekt o emeryturach stażowych trafił do Sejmu 11 lat temu, w 2010 roku. Podpisało się pod nim 800 000 osób. Nie przekonało to jednak ówczesnych posłów, którzy rozwiązanie odrzucili.

RadioZET.pl/Solidarność/OPZZ