Zamknij

Emerytury stażowe. Solidarność o pracach nad projektem

16.11.2020 15:47
Emerytury stażowe 2020. Od kiedy? Solidarność zabrała głos
fot. PIOTR TRACZ/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Emerytury stażowe, jedna z obietnic wyborczych prezydenta Andrzeja Dudy, zostaną wprowadzone? Głos w tej sprawie zabrała NSZZ Solidarność, która od lat lobbuje za tą zmianą - podał "Fakt".

Emerytury stażowe były jednym z elementów programu wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy, który w tym roku walczył o reelekcję. Taki punkt znalazł się w porozumieniu zawartym przez kierownictwo NSZZ Solidarność z Dudą w maju 2020 roku. 

W II turze wyborów, które miały miejsce 12 lipca, prezydent uzyskał reelekcję na kolejne 5 lat. Czy zamierza realizować obietnicę o emeryturach stażowych, pomimo pandemii koronawirusa? Do sprawy wrócił dziennik "Fakt", który pytanie w tej sprawie skierował do Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. 

Emerytury stażowe. Kiedy projekt ustawy?

- Teraz co prawda najważniejsza jest pandemia i walka z koronawirusem. Jednak liczymy, że terminu uda się dotrzymać i prezydentowi uda się do końca grudnia skierować do Sejmu gotowy już projekt ustawy - wyjaśnił Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ Solidarność, w rozmowie z dziennikiem "Fakt". 

Zobacz także

Na czym polega propozycja związkowców? Gazeta przypomniała, że zmiany w prawie umożliwiałyby przejście na emeryturę kobietom, które przepracują co najmniej 35 lat i mężczyznom po 40 latach pracy - nawet jeśli nie osiągnęli oni wieku emerytalnego.

Inny scenariusz zakłada możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę, jeśli na koncie w ZUS  pracownik uzbierał w ramach kapitału na wypłatę przyszłego świadczenia w wysokości 120 proc. minimalnej emerytury. "Teraz byłaby to kwota 1440 zł brutto, czyli ok. 1220 zł na rękę" - wskazał "Fakt".

Obecnie podstawowym kryterium do otrzymania emerytury jest przekroczenie wieku emerytalnego - w przypadku kobiet 60 lat, a mężczyzn 65. Składki wcześniej wystarczy opłacać nawet przez jeden dzień, żeby liczyć na obliczenie świadczenia. "Staż ubezpieczeniowy wymagany jest tylko przy ustaleniu emerytury minimalnej. By dostawać najniższą emeryturę (obecnie to 1200 zł brutto, czyli 1024 zł netto), trzeba wykazać 10 lat opłacania składek emerytalnych. Kto nie ma takiego stażu, nie ma gwarancji wypłaty najniższej emerytury" - przypomniał "Fakt".

Zobacz także

Pomysł emerytur stażowych krytykują politycy opozycji oraz ekonomiści. Ich zdaniem całkowita zmiana modelu wyliczania świadczeń na "jesień życia" oznaczałaby wysokie koszty oraz nierozwiązanie problemów demograficznych na rynku pracy. Instytut Emerytalny wskazał, że gdyby wprowadzono emeryturę stażową od 1 stycznia przyszłego roku, to przejść na nią mogłoby 400 tys. pracowników.

RadioZET.pl/Fakt/Bankier.pl