Emerytury obywatelskie według PiS. Równe świadczenia po wyborach?

14.08.2019 14:01
Emerytury obywatelskie. PiS rozważa reformę systemu emerytalnego. Od kiedy? Dla kogo?
fot. vivooo/Shutterstock (ilustracyjne)

PiS rozważa pomysł wprowadzenia obywatelskiej emerytury — podała „Gazeta Wyborcza”. Z każdym rokiem wzrasta liczba emerytów otrzymujących świadczenie poniżej minimalnego progu. Obecnie jest to grupa aż 250 tys. osób.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Emerytury w Polsce czeka rewolucja, jeśli partia rządząca utrzyma władzę po październikowych wyborach parlamentarnych. 

– Przybywa ludzi z głodowymi emeryturami i chcemy znaleźć rozwiązanie, które pozwoli to negatywne zjawisko zatrzymać – przekazał informator z kręgów rządowych w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Zobacz także

Równa emerytura dla wszystkich?

Tym rozwiązaniem ma być wprowadzenie emerytury obywatelskiej, czyli podstawowego świadczenia dla wszystkich emerytów. Poparcie dla takiego systemu w ostatnich latach wyrażał m.in. premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Gowin. 

Jak może wyglądać nowy system emerytalny? Propozycje zapisano już w 2017 roku w zielonej księdze Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), gdzie pojawiła się propozycja 5 filarów.

Pierwszym ma być emerytura minimalna (obecnie wynosi 1,1 tys. zł brutto) zapewniona przez państwo i równa dla każdego. Drugim emerytura powiązana z pracą z mniejszymi niż obecnie składkami.

Trzecim — Pracownicze Programy Emerytalne (PPE) lub Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Czwartym — Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), gdzie mają trafić środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE). 

Ostatnim piątym filarem ma być „zabezpieczenie oparte na silnej rodzinie lub innych indywidualnych formach oszczędzania”.

Zobacz także

Coraz więcej głodowych emerytur

Według „Wyborczej” powodem zmian w systemie emerytalnym ma być obawa przed rosnącą liczbą bardzo niskich świadczeń. W tym roku — jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) – emeryturę niższą niż minimalna otrzymuje 250 tys. osób. 

Dla porównania w 2018 r. było to 218,8 tys. osób.

–W tym roku i być może w przyszłym wypłacimy wszystkim tak zwaną trzynastą emeryturę, co poprawi sytuację najbiedniejszych. Tylko że jej roczny koszt to 10 miliardów złotych. W końcu więc nie będzie z czego dokładać i trzeba będzie zreformować system – powiedział informator z kręgów rządowych, cytowany przez „GW”. 

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE), alarmował, że niskie emerytury pogłębiają problemy społeczne. 

Zobacz także

Dla kogo emerytury obywatelskie?

Za to dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego zastanawia się, do kogo mają być kierowane emerytury obywatelskie.

– Z całą pewnością nie do osób, które dzisiaj otrzymują emeryturę, bo nabycie prawa do świadczenia w wyższej wysokości niż emerytura obywatelska wyklucza możliwość obniżenia świadczenia. Z całą pewnością nie do dzisiejszych 40-, 50-latków, którzy są aktywni zawodowo i zgromadzili na koncie i subkoncie w ZUS środki przewyższające wysokość emerytury obywatelskiej – dodał Kolek.

Dziennik przypomniał, że o podwyższenie wieku emerytalnego do polskich władz apelowała Komisja Europejska. Obecnie świadczenie emerytalne jest przyznawane dla kobiet po przekroczeniu 60. roku życia oraz dla mężczyzn w przypadku 65. roku życia.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza