Zamknij

Rząd będzie musiał podnieść wiek emerytalny. Zabraknie rąk do pracy

13.01.2021 14:52
500 plus nie pomaga. Młodzi mogą zapomnieć o emeryturach
fot. MONKPRESS/East News

W ciągu najbliższej dekady z polskiego rynku pracy zniknie milion osób – wynika z raportu Instytutu Emerytalnego. Wnioski są oczywiste: należy podnieść wiek emerytalny i usprawnić politykę socjalną.

500 plus miało zachęcić Polki do rodzenia dzieci. Tymczasem jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się narodów, co grozi zapaścią systemu emerytalnego. Eksperci są zgodni: działać trzeba już teraz.

Instytut Emerytalny przygotował ekspertyzę pod hasłem „Demografia – największe wyzwanie tej dekady”. Wnioski? Starzejemy się, a dzisiejsi trzydziestolatkowie mogą zapomnieć o wysokich emeryturach z ZUS.

500 plus nie pomaga? System emerytalny nad przepaścią

Prognozy demograficzne nie sprzyjają ani dzietności, ani gospodarce. W najbliższych dekadach przybędzie seniorów, a osób w wieku produkcyjnym będzie coraz mniej.

Instytut Emerytalny wylicza, że w 2050 roku jedną trzecią naszego społeczeństwa będą stanowiły osoby 65 plus.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych również widzi przyszłość w czarnych barwach. Urząd wylicza, że do 2080 roku będzie więcej seniorów, niż osób pracujących. Liczba emerytów urośnie do 15 mln, podczas gdy osób w wieku produkcyjnym będzie 14 mln. Kto zatem będzie pracować na świadczenie miliona seniorów?

Polska jest jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie, jest to ostatni moment kiedy powinniśmy rozpocząć przygotowania jak sobie z tym problemem poradzić 

Instytut Emerytalny

Autorzy raportu piszą, że bez względu na wyliczenia, jedno jest pewne: pracownicy w przyszłości będą płacić więcej, by utrzymać inne grupy społeczne. Można domyślać się, że składki i inne daniny wzrosną po to, by system nie upadł.

Eksperci przypominają, że w najbliższych latach liczba odchodzących na emeryturę przewyższy liczbę tych, którzy zaczynają karierę zawodową.

Skąd o tym wiemy? Wystarczy trochę danych:

  • w minionym roku 18-ste urodziny miało ponad 350 tysięcy osób
  • wiek emerytalny osiągnęło wówczas ponad pół miliona seniorów.

W praktyce oznacza to, że w ciągu najbliższej dekady z polskiego rynku pracy zniknie 1 milion osób. W perspektywie 2038 roku będzie to 2,3 mln osób. - To tak jakby w najbliższych latach wszyscy mieszkańcy Krakowa, Wrocławia, Poznania i Bydgoszczy zniknęli z rynku pracy - wylicza Instytut Emerytalny. 

Jak uratować system? Pandemia przysłoniła nieco problem, który już daje o sobie znać. Ratunek będzie kosztowny dla wszystkich podatników. Możliwe rozwiązania to podniesienie wieku emerytalnego.

„Konieczne jest wyrównanie i podniesienie wieku emerytalnego do poziomu 67 lat. Powinno to następować stopniowo. W przypadku mężczyzn do roku 2025, a w przypadku kobiet do roku 2040. Należy podkreślić, że podniesienie wieku nie będzie odczuwalne dla obecnych 50 –60 latków, którzy będą pracowali dłużej o kilka miesięcy, maksymalnie o rok/półtora. Obejmie to przede wszystkim dzisiejszych 40 latków i osoby młodsze. To ważna informacja, na którą należy zwrócić uwagę komunikując społeczeństwu plan podniesienia wieku emerytalnego” – radzi Instytut.

Wspieranie dzietności może nastąpić też poprzez programy społeczne. Nie chodzi jednak wyłącznie o 500 plus, którego wpływ na dzietność i tak jest wątpliwy, na co uwagę zwrócili sami rządzący.

Alternatywą dla rządzących jest dofinansowanie do żłobków, zerowy VAT na artykuły dziecięce, wsparcie przy spłacie kredytu, zmniejszenie obciążeń podatkowych dla pracowników, w tym wyższa kwota wolna od podatku. Przykłady na to, jak ułatwić życie młodym można mnożyć. - Należy już dzisiaj wdrażać rozwiązania stymulujące wzrost liczby ludności w Polsce zarówno poprzez migracje, jak i politykę pronatalistyczną – podsumowują autorzy raportu.

RadioZET.pl