Emerytura obywatelska w Polsce? Jasne stanowisko prezes ZUS

19.11.2019 07:21
Emerytury 2020. Prezes ZUS o przyszłych świadczeniach. Co radzi Polakom?
fot. Kaspars Grinvalds/Shutterstock (ilustracyjne)

Prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), potwierdziła, że przeciętna emerytura ma coraz mniejszy udział w średnim wynagrodzeniu. W wywiadzie dla PAP radziła Polakom, aby oszczędzali na przyszłość w kilku miejscach, na przykład za pomocą Pracowniczych Planów Kapitałowych. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Prezes ZUS zwróciła uwagę, że w przyszłych dekadach system emerytalny będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniem malejącej stopy zastąpienia, wynikającej ze zmian demograficznych.

Ćwierć miliona Polaków z minimalną emeryturą

Wskazała, że w ostatnich kilku latach wzrosła liczba osób pobierających świadczenia poniżej gwarantowanej emerytury minimalnej (obecnie 1100 złotych). Świadczenia w tej wysokości otrzymuje blisko 260 tys. osób.

Zobacz także

Z kolei przeciętna emerytura w Polsce wynosi prawie 2400 złotych brutto. W sumie emerytury pobiera 5,8 mln Polaków.

Z prognoz ZUS wynika, że w 2040 roku relacja przeciętnej emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do przeciętnego wynagrodzenia będzie wynosiła ok. 40 proc. Z kolei za czterdzieści lat już tylko niespełna 30 proc.

Obecnie ta relacja kształtuje się na poziomie około 56 procent. A jeszcze pięć lat temu stopa zastąpienia wynosiła 63 procent, czyli obserwujemy tu systematyczny spadek.

Gertruda Uścińska

Prof. Uścińska przypomniała, że wpływ na wysokość świadczenia ma przede wszystkim wysokość składek opłaconych przez całą karierę oraz wiek, w którym osoba przechodzi na emeryturę.

Podkreśliła, że jeśli chcemy, by nasza emerytura była w przyszłości wyższa, powinniśmy korzystać z różnych form zabezpieczenia.

Zobacz także

Ważnym elementem jest zróżnicowanie źródeł, z których mają pochodzić pieniądze na okres emerytury. Część dochodu na starość będzie pochodzić z publicznego systemu emerytalnego, a część z dodatkowego oszczędzania, np. z lokat i inwestycji, ale także z pracowniczych planów kapitałowych czy też indywidualnych kont emerytalnych.

Gertruda Uścińska

Jakie emerytury w 2040 roku?

Dodała, że dochód gospodarstw domowych emerytów w ponad 80 proc. pochodzi ze środków publicznych, w szczególności z FUS. „Udział innych źródeł jest niewielki” – skomentowała prezes ZUS.

Prof. Uścińska podała, że obecnie 22,5 mln osób ma konta ubezpieczonego w ZUS. Z kolei liczba osób oszczędzających w ramach IKE i Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) to jedynie ok. 1,7 mln, z czego tylko 30 proc. dokonuje jakiejkolwiek wpłaty w danym roku.

Również Pracownicze Programy Emerytalne (PPE) nie zdołały się upowszechnić.

Zobacz także

Pokazuje to, że od około 20 lat nie dokonaliśmy w Polsce znaczącego postępu w dobrowolnym oszczędzaniu na starość. Dlatego ważne, że państwo nie poddaje się i reformuje ten obszar, korzystając ze światowych wzorców. Z uwagą obserwuję efekty wprowadzanych stopniowo PPK.

Gertruda Uścińska

– Po 2040 roku system emerytalny będzie już przyznawał emerytury praktycznie bez udziału tak zwanego kapitału początkowego, który odzwierciedla składki wpłacone do systemu przed 1999 roku – wskazała prof. Gertruda Uścińska.

Jej zdaniem malejące znaczenie kapitału początkowego dla przyznawanych i wypłacanych świadczeń będzie prowadziło do poprawy sytuacji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z naszymi prognozami już w kolejnej dekadzie deficyt funduszu emerytalnego FUS w relacji do PKB może przestać rosnąć i zacząć maleć z poziomu około 2,3 procent do nawet 0,5 procent.

Gertruda Uścińska

Emerytura obywatelska w Polsce?

Szefowa ZUS zwróciła także uwagę, że odroczenie emerytury i kontynuowanie pracy po przekroczeniu wieku emerytalnego przez rok może pozwolić na przyznanie świadczenia wyższego nawet o 8-10 proc.

– Dodatkowe wynagrodzenie to kolejne odprowadzone składki. Ponadto zgromadzone składki podlegają waloryzacji, ostatnio bardzo wysokiej. W tym roku wyniosła 9,2 procent. Z każdym rokiem dodatkowej pracy zmniejsza się także przyjmowane do obliczeń wysokości emerytury tak zwane przeciętne dalsze trwanie życia. Z tych powodów im później przechodzimy na emeryturę, na tym wyższe świadczenie możemy liczyć – przypomniała.

Zwróciła uwagę, że rozwiązaniem, które dość często pojawia się w debacie publicznej, jest tzw. emerytura obywatelska, czyli świadczenie w równej dla wszystkich, niskiej kwocie, niepochodzące z systemu składkowego, oparte na kryterium zamieszkiwania. Funkcjonuje m.in. w Nowej Zelandii i w Kanadzie.

Zobacz także

To jest świadczenie, które gwarantuje minimalny dochód na starość, który jednak nie może się równać ze stopą zastąpienia, jaką prognozujemy dla Polski choćby w 2060 roku. Wyższa emerytura w Nowej Zelandii czy w Kanadzie to efekt przede wszystkim dodatkowego zabezpieczenia na starość, czyli indywidualnych i grupowych programów emerytalnych. W obu wskazanych państwach dodatkowe oszczędzanie jest powszechne.

Gertruda Uścińska

Zaznaczyła, że w Polsce nie ma rozwiniętej tradycji oszczędzenia na starość ani tak rozbudowanego rynku finansowego.

– Koncepcja emerytury obywatelskiej jest wykorzystywana w społeczeństwach, w których ludzie masowo oszczędzają na starość. To nie jest tak, że emerytura obywatelska w istotnym stopniu zastępuje dochody utracone po przerwaniu aktywności zawodowej. Ona jedynie zabezpiecza źródło zaspokojenia podstawowych potrzeb. Natomiast w krajach europejskich głównym źródłem emerytury jest świadczenie z systemów składkowych, czyli oparte na dochodach uzyskiwanych z aktywności ekonomicznej, która jest konieczna ze względu na zmiany demograficzne i na rynku pracy – powiedziała.

Prezes ZUS podkreśliła, że nie ma prostej odpowiedzi na wyzwania, które stoją przed systemami emerytalnymi.

Zobacz także

Reforma wprowadzona w 1999 roku nie zrywała związku systemu z pracą i opłacaniem składek. Zakładała natomiast dywersyfikację źródeł dochodu na starość, ale ta część założeń nie została do dzisiaj zrealizowana.

Gertruda Uścińska

Według prof. Uścińskiej istniejące w Polsce formy dobrowolnego oszczędzania na emeryturę czeka jeszcze rozwój.

Zadaniem na najbliższą przyszłość jest edukowanie i wskazywanie, że każdy powinien myśleć o swoim zabezpieczeniu finansowym na starość. Oszczędzanie nie jest modne, a powinno być jak najbardziej na topie z punktu widzenia wyzwań demograficznych.

Gertruda Uścińska

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP