Zamknij

Emerytury rocznika 1953. ZUS pouczony przez Sąd Najwyższy

02.11.2020 13:15
Emerytury 1953. ZUS pouczony przez Sąd Najwyższy. Dlaczego?
fot. vivooo/Shutterstock (ilustracyjne)

ZUS został upomniany przez Sąd Najwyższy w sprawie ponownego przeliczenia emerytur dla osób z rocznika 1953. Zdaniem sędziów urzędnicy mają działać na rzecz ubezpieczonych, a nie szukać kruczków prawnych.

ZUS, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zgodnie z ustawą uchwaloną w czerwcu tego roku ma zadość uczynić emerytom z rocznika 1953. To pokłosie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał ponownie przeliczyć świadczeń dla osób, którym wyznaczono za niskie świadczenia w związku z reformą podniesienia wieku emerytalnego w 2013 r. za czasów rządów koalicji PO-PSL.

Jak podał "Dziennik Gazeta Prawna", do sprawy tych emerytur wrócił Sąd Najwyższy w swoim najnowszym orzeczeniu. Chodzi o sprawę kobiety z rocznika 1953, która zaskarżyła decyzję ZUS o niesprawiedliwym przeliczeniu świadczenia po korzystnym dla jej sytuacji wyroku TK z czerwca 2019 roku. Pomimo przedawnienia sprawy ze względu na wejście w życie nowej ustawy, SN i tak w bardzo zdecydowanych słowach ocenił działania urzędników ZUS.

ZUS ma działać na korzyść ubezpieczonych - podkreślił SN

Dawid Miąsik, sędzia sprawozdawca, podkreślił, że ta sprawa nigdy nie powinna trafić przed obrady SN. - Ustawodawca powinien respektować orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (obsadzonego w prawidłowym składzie) i po wyroku zapewnić takie rozwiązania, które umożliwią realizację standardu konstytucyjnego, a w konsekwencji zaspokojenie słusznych praw ubezpieczonych - podkreślił. Dodał, że ZUS nie powinien szukać kruczków prawnych, ale realizować korzystne dla petentów przepisy.

Organ rentowy w sytuacji gdy takie regulacje jeszcze nie weszły w życie, powinien natomiast zrealizować standard konstytucyjny, a nie szukać kruczków prawnych i wykorzystywać najwygodniejszą podstawę prawną do tego, żeby świadczenia nie przeliczyć. Wówczas byłoby to działanie zgodne z prawem

Dawid Miąsik

W ocenie adwokata Pawła Matyi, z którym rozmawiał "DGP", ZUS nie powinien czekać na podobne orzeczenia, ale z własnej inicjatywy podejmować decyzje na korzyść ubezpieczonych.

Zobacz także

- Ustawowym obowiązkiem m.in. organu rentowego jest przecież działanie na korzyść obywateli w ramach dostępnych narzędzi prawnych. Tylko w ten sposób będzie budował zaufanie do siebie - podkreślił adwokat.

Zgodnie z uchwaloną w czerwcu 2020 roku ustawą emeryci z rocznika 1953, którym siedem lat temu zbyt nisko wyceniono wysokość świadczeń, mogą liczyć na zmianę emerytur i rent. Zgodnie z rządowymi szacunkami zmiany dotyczą ok. 76 tys. osób z rocznika 1953. W większości przypadków średnia miesięczna podwyżka emerytur wyniesie 202 zł. Z kolei wyrównanie zaniżonej emerytury to przeciętnie 12 786 zł.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna