Zamknij

Nie wystarczy być żoną na papierze, by otrzymać rentę po mężu

10.01.2020 12:27
Emerytura i renta po zmarłym członku rodziny. Jak ją uzyskać
fot. Shutterstock/fizkes (ilustracyjne)

Pojęcie wspólności małżeńskiej obejmuje także więź duchową, osobistą, emocjonalną i uczuciową – wynika z wyroku sądu w sprawie odziedziczenia renty po zmarłym mężu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Aby uzyskać po zmarłym małżonku rentę, nie wystarczy być małżonkiem na papierze. Potrzebna jest także niematerialna więź – wynika z orzeczenia (sygn akt: II UK 579/17), które opisuje „Rzeczpospolita”.

Zobacz także

Dziennik opisał przypadek kobiety, której zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i sądy odmówiły prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu. Relacja wnioskodawczyni z mężem pogorszyły się gdy ten podarował swoim dzieciom, a pasierbom kobiety mieszkanie. Wówczas, jak opisuje „Rzeczpospolita”, kobieta zamieszkała w osobnym pokoju i zaniechała wypełniania obowiązków domowych, chociaż mężczyzna nadal dawał pieniądze na życie. Kilka lat później mąż wydziedziczył żonę, małżonkowie zamieszkali osobno, a niedługo później mężczyzna zmarł.

Zobacz także

Kiedy wdowa ma prawo do renty po mężu?

Kluczowe przy stwierdzeniu prawa do renty po zmarłym jest potwierdzenie wspólności małżeńskiej lub alimentów na rzecz wnioskodawcy. Zgodnie z art.70 ustawy o emeryturach i rentach, wdowa ma prawo do renty rodzinnej męża pod kilkoma warunkami. Musi mieć w chwili jego śmieci co najmniej 50 lat lub być niezdolna do pracy. Musi wychowywać co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionego do renty rodzinnej po zmarłym mężu.

Małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeśli miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.

Zobacz także

Wspólność małżeństwa to nie tylko formalności

Mąż wnioskodawczyni miał ustalone prawo do emerytury. Dziennik wskazuje, że kobieta miała ponad 50 lat i nie miała przyznanych alimentów. By zatem mogła odziedziczyć świadczenie, kluczowe było rozstrzygnięcie, czy małżonkowie pozostawali do chwili śmierci męża we wspólności małżeńskiej.

Sądy przyjrzały się sprawie kobiety i odmówiły jej prawa do renty. W orzeczeniu argumentowano, że pojęcie wspólności małżeńskiej obejmuje nie tylko wspólność majątkową małżeńską, lecz także więź duchową, osobistą, emocjonalną i uczuciową. Sąd przypomniał, że renta ma na celu wyrównanie luki wytworzonej po zgonie męża w stanie materialnym wdowy.

Zobacz także

RadioZET.pl/ „Rzeczpospolita”