W szkołach średnich zabraknie miejsc dla uczniów? Samorządy alarmują

Piotr Drabik
28.05.2019 09:30
Edukacja. Samorządy alarmują, że zabraknie miejsc dla uczniów z podwójnego rocznika
fot. Jacek Dominski/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Około 370 tysięcy – o tyle więcej uczniów pójdzie od września do liceów. To efekt tzw. podwójnego rocznika po reformie edukacji. Największy deficyt miejsc w szkołach średnich jest w Wielkopolsce i na Mazowszu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał portal Prawo.pl, od 1 września naukę w szkołach średnich rozpocznie ponad 705 tys. uczniów.

To aż o 370 tys. więcej niż przed rokiem. Dlaczego? Z powodu reformy systemu edukacji wprowadzonej przez rząd PiS w jednym roczniku w liceach i technikach spotkają się absolwenci nowej, 8-klasowej szkoły podstawowej i wygaszanych gimnazjów.

Zobacz także

Gdzie zabraknie miejsc dla uczniów?

Według danych Najwyższej Izby Kontroli w połowie województw zabraknie miejsc dla wszystkich kandydatów do szkół średnich. Najwięcej w Wielkopolsce – 5228, Pomorskiem – 4279 oraz na Mazowszu – 1759. 

Gdzie zabraknie miejsc dla uczniów?

Na przykład władze Warszawy przygotowały 43 tys. miejsc w szkołach średnich. W tym 28 tys. w liceach, 12,6 tys. w technikach i w branżowych szkołach – 2,5 tys. Jednak nie starczy miejsc dla wszystkich – wpłynęło do tej pory 46,8 tys. podań od ósmoklasistów i gimnazjalistów o przyjęcie do stołecznych szkół. Aż 35 tys. uczniów wskazało liceum jako szkołę pierwszego wyboru.  

Tymczasem stołeczny samorząd podkreśla fakt, że promowane przez resort edukacji nowe szkoły branżowe nie cieszą się popularnością wśród uczniów. 

 Przygotowaliśmy miejsca dla podwójnego rocznika, ale zgłosiła się większa liczba chętnych – przede wszystkim do liceów, brakuje tam miejsc dla 7 tys. uczniów, którzy wskazali liceum jako pierwszy wybór – podkreśliła Katarzyna Pieńkowska z biura prasowego Urzędu Miasta stołecznego Warszawy, cytowana przez Prawo.pl.

Z kolei w Krakowie dla kandydatów do szkół średnich przygotowano 19 tys. miejsc – w liceach prawie 10 tysięcy (o 3,3 tys. za mało). Natomiast miasto Poznań nie planuje otwierać dodatkowych oddziałów w liceach, do których zgłosi się więcej uczniów.

Uczniowie mają dowolność przy wskazywaniu liceów, techników i szkół branżowych, w których chcą się uczyć. Jednak przez kumulację roczników wzrasta próg punktowy, który gwarantuje dostanie się do wymarzonej placówki. 

Zobacz także

Nauka na dwóch zmianach?

Samorządy mają również problem z ułożeniem planów zajęć dla znacznie większej liczby uczniów w szkołach średnich oraz brakującej kadry pedagogicznej.

– Część (uczniów – przyp. red.) będzie musiała pracować na kilka zmian, miasto może mieć również problem z zapewnieniem wystarczającej liczby nauczycieli, już we wrześniu ubiegłego roku w Warszawie brakowało ich 1600, a teraz nie tylko będą musieli pracować z dużą liczbą uczniów, ale także zmierzyć się z podwójną podstawą programową – inną dla absolwentów gimnazjów, a inną dla ósmoklasistów. Podnosiliśmy te wszystkie kwestie w rozmowach z MEN, ale resort zapewniał, że wszystko przeanalizował i wyliczył – dodała Katarzyna Pieńkowska.

Pełni niepokoju są również sami nauczyciele. „Należy pamiętać, że problem nie ogranicza się jedynie do rekrutacji do poszczególnych klas, kumulacja roczników to też problem dla burs i internatów, tam też zabraknie miejsc dla uczniów, którzy chcą kontynuować naukę poza miejscem zamieszkania” – tłumaczył Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, cytowany przez portal.

Co na to rząd? Resort w edukacji w odpowiedzi na krytyczny raport NIK o zmianach w szkołach napisał, że reformę przeprowadzono na podstawie „rzetelnych analiz dotyczących możliwości przyjęcia do szkół absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów na rok szkolny 2019/2020”.

„Największe miasta na prawach powiatu potwierdzają, że miejsc w szkołach wystarczy dla wszystkich. Włodarze tych miast nie przewidują istotnych problemów związanych z rekrutacją. Wśród nich wymienić można m.in. Warszawę, Lublin, Szczecin, Wrocław, Gdynię, Łódź, Rzeszów” – tłumaczyło MEN.

Zobacz także

RadioZET.pl/Prawo.pl/PTD