Zamknij

Dzień Szpilek to akcja marketingowa? Moliera2 w ogniu krytyki

29.09.2020 10:54
Dzień Szpilek to akcja marketingowa? Moliera2 w ogniu krytyki
fot. Kaspars Grinvalds/Shutterstock (ilustracyjne)

Dzień Szpilek, czyli akcja marketingowa firmy Moliera2 z charytatywnym celem, odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Producent butów z obcasami został również skrytykowany za wykorzystanie akcji do promocji swojej marki. Jaki efekt przyniosła piątkowa akcja?

Moliera2, sieć butików specjalizujących się w sprzedaży szpilek, po raz drugi zorganizował akcję Dzień Szpilek. Pierwsza edycja odbyła się jesienią 2019 roku i polegała na wrzucaniu do mediów społecznościowych zdjęć szpilek z odpowiednim hasztagiem. Za każdy taki wpis firma płaciła 2 zł na rzecz fundacji Avila, która pomaga osobom walczącym z rakiem. 

Ostatecznie do Avili trafiło 31 250 zł - co oznacza, w 2019 roku wrzucono ok. 15 tys. zdjęć opisane promowanym przez firmę hashtagiem. W tym roku zasady były takie same, ale dochód z akcji trafi do Fundacji Przylądek Nadziei, wspierającej dzieci cierpiące na chorobę nowotworową. Jednak skala akcji przeszła wszelkie oczekiwania, przez co część osób poddały pod wątpliwość szlachetne idee jej organizatorów.

Dzień Szpilek. Szczytny cel czy promocja firmy? 

Jak podał portal Spider's Web, 25 września - kiedy odbywała się druga edycja akcji - z hasztagiem Dzień Szpilek wrzucono 420 tys. zdjęć na Facebooku i 174 tys. na Instagramie. W sumie daje to prawie 600 tys. wpisów i około 1,158 mln zł do przekazania przez Moliera2 dla Fundacji Przylądek Nadziei. Sprzedawca butów podał, że ostateczne wyniki akcji opublikuje 5 października - wtedy też poznamy dokładną kwotą, którą zadeklaruje na charytatywny cel.

Zobacz także

Komentatorzy zwracają uwagę, że akcja mogła mieć cel przede wszystkim marketingowy i wypromować firmę Moliera2. Najtańsze szpilki w jej sklepie internetowym zaczynają się od prawie tysiąca złotych, a mogą osiągnąć nawet 8 tys. zł - zauważył Spider's Web.

Co więcej - regulamin akcji zakłada, że za udział w niej liczą się tylko zdjęcia umieszczone na Instagramie lub Facebooku „w formie postu, ukazującego szpilki (założone lub nie) wraz z hashtagiem „#DzienSzpilek”. Buty uwiecznione na zdjęciach mają mieć obcas o wysokości co najmniej 5 cm. Ponadto umieszczenie zdjęcia z hasztagiem automatycznie oznacza wyrażenie zgody dla Moliera2 na wykorzystanie go do w działaniach promocyjnych - o czym zapewne większość osób biorących udział w akcji nie wiedziało.

Zdjęcia z hasztagiem Dzień Szpilek wrzucało tysiące internautów oraz znanych osobistości, w tym m.in. Beata Kozidrak, Magda Gessler, Kasia Sokołowska, Małgorzata Rozenek-Majdan, Hanna Lis, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, piosenkarka Justyna Steczkowska, aktorka Aneta Zając, Dagmara z „Królowych życia” w TVN czy Filip Chajzer z TVN.

Zobacz także

Akcję Moliera2 ostro skrytykował Michał Zaczyński, bloger piszący o modzie i stylu. Jego zdaniem Dzień Szpilek "jest akcją marketingową, a chore dzieci przynętą, to emocjonalne naciągactwo, chore dzieci nie mają wspólnego ze szpilkami, a sklep swoimi reklamami woli utwierdzać stereotypy niż zmieniać rzeczywistość".

Firma krytykowana jest za reklamy, które oskarżane są o seksism. Tak było na początku 2019 roku, kiedy na billboardach w Warszawie pojawiła się reklama Moliera2 z hasłem: „Szczęśliwa żona to szczęśliwy mąż, dlatego nowe buty kupuję z myślą o nim”.

Szpilę w Moliera2 wbił również Adam Mączewski, bloger z kanału Vogule Poland. W swoim najnowszym filmiku opowiedział o warunkach pracy w jednym z warszawskich butików Moliera2.

- Przez dwa lata pracy nigdy nie doczekałem się umowy na pracę, choć pracowałem na pełen etat od poniedziałku do piątku. Nigdy nie spotkałem się z tak obrzydliwym traktowaniem, z takim mobbingiem, z krzyczeniem na pracowników zastraszaniem ich, wyzywaniem ich, seksizmem, naśmiewaniem się z wyglądu. W sklepie nie było tego tylko na zapleczach - wskazął Mączewski.

Zobacz także

Po tegorocznej akcji Dzień Szpilek Moliera2 wydało oświadczenie. "Dziękujemy za Wasze opinie o akcji #DzienSzpilek. Każdy ma prawo do wypowiedzi i interpretacji. Szanujemy to" - podkreśliła firma.

"Byli wśród Was, też Ci którzy uznali i zadeklarowali, że wolą sami wpłacić pieniądze na rzecz wybranej organizacji, niż publikować zdjęcia. To to dla nas ogromny sukcesem, ponieważ oznacza, że udało nam się nie tylko skupić uwagę tysięcy osób wokół zaangażowania społecznego, ale przekuć ją w czyny. W tym roku pobiliśmy rekord, już dzisiaj wiemy, że przeznaczymy kilkakrotnie więcej pieniędzy niż w zeszłym" - podała Moliera2.

RadioZET.pl/Spider's Web/Wirtualnemedia.pl