Zamknij

Mężczyźni są dyskryminowani? Paweł Musiałek o „przemilczanych nierównościach” [PODCAST]

19.10.2021 14:32
Czy mężczyźni są dyskryminowani
fot. Kamil Zajaczkowski/Shutterstock (ilustracyjne)

Krzywdzące stereotypy dotykają nie tylko kobiet. Choć skala problemu wydaje się nieporównywalna, to płeć przeciwna także odczuwa skutki odgórnych oczekiwań, presji społecznej czy nierówności systemowych. O problemach mężczyzn w podcaście „Biznes. Między wierszami” mówi Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego.

Błędem jest założenie, że mężczyźni we wszystkich grupach społecznych są uprzywilejowani. Utrwalanie go w dyskursie publicznym prowadzi do wykluczenia problemów mężczyzn z puli zjawisk wymagających politycznego rozwiązania” – pisze Klub Jagielloński, który opublikował raport Michała Gulczyńskiego pod hasłem „Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce”.

Czy zapomnieliśmy o problemach mężczyzn? Z jakimi problemami zawodowymi, matrymonialnymi czy w końcu emerytalnymi borykają się przedstawiciele płci, której w kontekście nierówności w debacie publicznej poświęca się mniej miejsca? Paweł Musiałek, dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego odpowiada na te, i inne pytania w podcaście „Biznes. Między Wierszami”.

Czy mężczyźni są dyskryminowani?

To kluczowe pytanie, które pojawia się w podcaście. Punktem wyjścia w rozmowie jest raport Klubu Jagiellońskiego, który ukazuje szereg dających do myślenia danych. Statystyka w tym przypadku w gorszym świetle przedstawia mężczyzn. Oto kilka przykładów:

  • W Polsce co piąty nastolatek i „tylko” co dziesiąta nastolatka nie posiadają podstawowych kompetencji w zakresie czytania
  • na 10 młodych mężczyzn z wykształceniem wyższym przypada prawie 16 kobiet
  • Obecnie w Polsce żyje ponad 30 tys. bezdomnych, z których ponad 80 proc. to mężczyźni
  • Polka żyje średnio 81,8 roku, a Polak – 74,1
  • Wartość oczekiwana uczestnictwa w systemie emerytalnym (bilans wpłat i oczekiwanych wypłat) jest dla kobiet bliska zeru, podczas gdy mężczyzna o przeciętnych zarobkach może oczekiwać straty niemal 200 tys. zł

To tylko niewielka część statystyki zawartej w raporcie. Czy mamy do czynienia z dyskryminacją, czy może winę ponosi system i nieadekwatna do zmieniającego się świata i potrzeb polityka?

Posłuchaj podcastu

- Dyskryminacja według nas to internacjonalne działanie względem danej grupy osób. Wzięliśmy na warsztat problemy nierówności dotyczące mężczyzn. Słowo nierówności najlepiej oddaje stan rzeczy. Mieliśmy niełatwe zadanie. Skoro głównym problemem świata jest dyskryminacja kobiet,  to wiele osób może pomyśleć, że pokazywanie nierówności dotykających mężczyzn zaburza odgórnie przyjętą narrację. Nie chcemy, by nagle uwaga całego świata skupiała się wyłącznie na mężczyznach. Do naszych danych podchodzimy z dystansem, prezentujemy raport jako temat do dyskusji – mówi Paweł Musiałek w podcaście „Biznes. Między Wierszami”.

Jak mówi przedstawiciel Klubu Jagiellońskiego, wszystko zaczyna się od edukacji.  - Mężczyznom brakuje typowo męskich wzorców, zawód nauczyciela jest sfeminizowany, co rzutuje na oczekiwania względem mężczyzn. Ci często są wychowywani w sposób, który na przykład na wsiach umożliwia przejęcie gospodarstwa. Kobiety tymczasem rozpoczynają studia, wyjeżdżają do miast, a tam często zmieniają swój światopogląd na bardziej liberalny. Tutaj pojawia się problem niedopasowania na rynku matrymonialnym i polaryzacja ze względu na płeć. Mężczyźni, często ze swoimi konserwatywnymi ideałami pozostają na wsiach, kobiety z kolei mają już inne oczekiwania i w większości przenoszą się do miast. Efekt? Jesteśmy niedopasowani, nie możemy znaleźć drugiej połówki, co także jest źródłem problemów demograficznych. Państwo szuka nowych programów mających na celu zwiększenie dzietności, a tymczasem nie tu leży problem. Z czasem nie będziemy mieli do kogo adresować kolejnego 500 plus – stwierdził Musiałek.

Paweł Musiałek
fot. Radio ZET

Nasz rozmówca dodał, że mężczyźni przez lata zarabiali więcej i nie przeszkadzał im inny status społeczny kobiet, z którymi się wiązali. Tymczasem obecnie kobiety zwykle nie inicjują relacji z mężczyznami o niższych zarobkach czy niższym wykształceniu.

- Poziom wykształcenia jest mocno skorelowany z poziomem płac. Obawiam się, że niedługo role się odwrócą i to kobiety będą zarabiały więcej. Na rynek wchodzą nowe pokolenia absolwentów, w których to kobiety są większością. Zauważmy także, że odchodzimy także od pracy fizycznej, w której to mężczyźni dominowali, ale jest to także efekt automatyzacji - mówił Paweł Musiałek.

Czy faktycznie role mogą się odwrócić na niekorzyść mężczyzn? Czy i w jaki sposób można zniwelować odnotowane w raporcie i „przemilczane” w debacie publicznej nierówności? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w podcaście „ Biznes. Między wierszami”.

 

RadioZET.pl