Zaskakująca dymisja w resorcie finansów. Budżet pod mniejszym nadzorem?

25.10.2019 08:54
Dymisja Sławomira Dudka. Co z budżetem bez deficytu?
fot. Shutterstock/ kolbet

„Dyrektor traci stanowisko, bo jest za mało elastyczny. To zła wiadomość dla finansów publicznych”.  To komentarz w sprawie dymisji Sławomira Dudka, o której pisze „Rzeczpospolita”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Jak donosi dziennik, stanowisko ma stracić szef jednego z departamentów Ministerstwa Finansów, który dziś stoi na straży budżetu państwa i hamuje nadmierny wzrost wydatków.

Ministerstwo Finansów zwalnia dyrektora, który odpowiada za hamowanie wzrostu wydatków państwa – zaalarmowała gazetę osoba zbliżona do kierownictwa resortu, doskonale znająca zasady jego funkcjonowania oraz politykę kadrową.

Zobacz także

Chodzi o Sławomira Dudka, szefa departamentu polityki makroekonomicznej. Oddział ten zajmuje się przygotowywaniem analiz i prognoz niezbędnych w formułowaniu i realizacji polityki fiskalnej państwa oraz w koordynacji polityk ekonomicznych i finansowych UE – czytamy na stronie resortu. Departament ten opracowuje prognozy obejmujące: wielkości makroekonomiczne, dochody budżetu oraz główne kategorie przepływów finansowych dotyczących sektora finansów publicznych.
„Rzeczpospolita” wyjaśnia, że Sławomir Dudek jest odpowiedzialny między innymi za przestrzeganie reguły wydatkowej, czyli za stabilizowanie finansów państwa. Reguła działa w ten sposób, że w okresie dobrej koniunktury ogranicza wzrost wydatków z kasy państwa po to, by w gorszych czasach budżet mógł wydawać więcej.

Zobacz także

Resort finansów na prośbę dziennika miał potwierdzić dymisję dyrektora, pisząc o „powodach osobistych”. Innego zdania jest jeden z informatorów „Rzeczpospolitej”.

„Dyrektor traci stanowisko, bo jest za mało elastyczny. To zła wiadomość dla finansów publicznych” – stwierdził.

Zobacz także

Gazeta przypomina, że w tej kadencji resort finansów przeżywa wyjątkowo dużo zmian kadrowych. Pod koniec maja stanowisko straciła szefowa resortu finansów Teresa Czerwińska. „Rzeczpospolita” pisze, że dymisja także mogła być spowodowana „małą elastycznością” minister, która chciała ciąć wydatki. Jej miejsce zajął Marian Banaś, który kilka tygodni później opuścił resort i został prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Dziś urząd ministra finansów sprawuje Jerzy Kwieciński.

Możliwe ograniczanie wydatków, czyli realizacja tzw. reguły wydatkowej, wydaje się szczególnie istotna w przypadku przyszłorocznego budżetu, który ma być teraz procedowany przez Sejm. Przewidziano w nim zrównoważone finanse, czyli takie, w których deficyt nie wystąpi. Wydatki mają być równe dochodom, a ich łączna wartość to według szacunków 429,5 miliarda złotych. Brak kontroli nad wydatkami zwiększa ryzyko pojawienia się deficytu. Wówczas plan zrównoważonego budżetu się nie powiedzie.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”