Drugi rok CETA. Co dała nam kontrowersyjna umowa z Kanadą?

09.09.2019 08:32
Dwa lata obowiązywania umowy CETA
fot. Shutterstock/Vergani Fotografia (ilustracyjne)

Polska ma kolejnego partnera handlowego. Według szacunków umowa CETA pozwoliła na 22-procentowy wzrost wartości interesów z Kanadą.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Mija drugi rok obowiązywania umowy o wolnym handlu między Kanadą a państwami Unii Europejskiej.

Akt został oficjalnie podpisany przez Jeana-Claude Junckera i Donalda Tuska oraz premiera Kanady Justina Trudeau 30 października 2016. Umowa ma charakter tymczasowy. Jej kluczowym puntem jest zniesienie 98 procent ceł w handlu między krajami UE a Kanadą.

Zobacz także

Eksperci z rządowego biura komisarza handlowego Kanady wyliczyli, jakie efekty przyniosły dwa lata obowiązywania umowy. Wartość wymiany handlowej między UE a Kanadą w ciągu niemal dwóch lat tymczasowego obowiązywania umowy handlowej CETA wzrosła o 14,6 procent.

W okresie od października 2017 roku do czerwca roku 2019 wartość handlu między UE a Kanadą wyniosła 206,6 miliardów dolarów kanadyjskich. Oznacza to wzrost o 26,3 miliardów, czyli 14,6 procent wobec porównywalnego okresu sprzed wprowadzenia umowy CETA.

Jeden z większych wzrostów odnotowano w handlu z Polską. Kanadyjski eksport do Polski wzrósł o 22 procent.

Eksport towarów z Kanady do UE w okresie tych 21 miesięcy wzrósł o 9,1 procent, podczas gdy import z UE skoczył o 18,1 procent.

Umowa została podpisana po długich negocjacjach i kontrowersjach. Aktywiści alarmowali, że wejście w życie umowy może negatywnie wpłynąć na lokalny biznes. Ucierpieć miało przede wszystkim rolnictwo, które po obniżeniu ceł na produkty kanadyjskie musiałoby zejść z ceny. Chodziło przede wszystkim o wołowinę, kukurydzę i pszenicę.

Zobacz także

Krytycy zwracali uwagę także na prawne skutki arbitrażu na linii inwestor – państwo. Obawiano się wówczas, że w sytuacji, w której firmy mogą sprzeciwiać się krajowym przepisom, może dochodzić do takiego kreowania prawa, które miałoby na uwagę wyłącznie interes korporacji.

Kontrowersje wzbudzały też przepisy, które ujednoliciły standardy bezpieczeństwa żywności. Sceptycy obawiali się, że taka harmonizacja prawa negatywnie wpłynie na prawa konsumenckie.

RadioZET.pl/PAP