Zamknij

Trzydziestolatkowie wolą mieszkać z rodzicami. Efekt pandemii?

18.02.2021 08:00
Dorośli Polacy mieszkają z rodzicami
fot. Serenethos/shutterstock (ilustracyjne)

Polska od lat jest w czołówce Europy pod względem liczby dorosłych singli mieszkających z rodzicami. Takie rozwiązanie najbardziej opłaca się młodym, a pandemia jedynie pogłębiła ten trend.

Własne mieszkanie dla obecnych trzydziestolatków wciąż bywa nieosiągalnym celem. Pandemia pogorszyła sytuację ekonomiczną młodych, przez co coraz więcej osób z powodów ekonomicznych wraca do rodzinnego gniazda.

Nawet ci, którzy pracują zdalnie i ich sytuacja wydaje się stabilna, decydują się na przeprowadzkę do rodziców. To bardziej opłacalne, niż najem mieszkania w dobie pandemii.

Coraz więcej dorosłych Polaków mieszka z rodzicami

Eurostat już w ubiegłym roku wywołał szok danymi dotyczącymi sytuacji mieszkaniowej Polaków w wieku od 25 do 34 lat. Pisaliśmy wówczas, że nawet 2,4 mln dorosłych nie opuściło jeszcze rodzinnego domu. Dlaczego? Bo to mało opłacalne.

Już przed pandemią Polska była w ogonie Europy pod względem sytuacji mieszkaniowej młodych. Liczba osób do 35. roku życia mieszkających w domu rodzinnym większa była jedynie w Chorwacji, Macedonii, Serbii, Grecji i Słowacji, gdzie odsetek młodych mieszkających z rodzicami przekraczał 50 procent. Polska średnia to 40 proc.

„Rzeczpospolita” pisze, że przez pandemię statystyki mogą być mniej optymistyczne. Wskazuje też na dane Głównego Urzędu Statystycznego, który wyliczył, że aż 60 proc. młodych dorosłych singli mieszkających z rodzicami nie miało w 2018 r. żadnego dochodu lub ich dochód nie przekraczał minimalnego wynagrodzenia.

W dzienniku czytamy tzw. gniazdownikach, którzy nie opuścili rodzinnego domu. Dlaczego? Niskie dochody często uniemożliwiają najem kawalerki lub pokoju. Przez pandemię wielu 30-latków straciło pracę, co tym bardziej skłania do powrotu do rodzinnego gniazda.

Choć nie ma jeszcze danych za 2020 rok, można łatwo wyciągnąć wnioski obserwując sytuację w USA. Amerykanie mówią o fali tzw. boomerang kids, czyli dorosłych, którzy z powodów ekonomicznych wracają do rodziców. Ich odsetek wzrósł z 47 proc. na początku 2020 roku aż do 52 proc.

Czy taki sam trend odnotujemy w Polsce? Pandemiczne dane GUS z sierpnia wskazały, że co trzeci bezrobotny ma mniej niż 30 lat. To właśnie na młodych, pracujących często na śmieciówkach w branżach dotkniętych lockownem, w największym stopniu odbija się koronakryzys.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”