Trump potwierdził zainteresowanie kupnem Grenlandii

19.08.2019 10:46
Donald Trump potwierdził zainteresowanie kupnem Grenlandii. Dania protestuje
fot. NICHOLAS KAMM/AFP/East News

Donald Trump potwierdził w niedzielę, że w ostatnich dniach dyskutował ze swoimi doradcami o możliwości zakupu Grenlandii przez USA. Władze Danii wyraziły kategoryczny sprzeciw planom administracji amerykańskiego prezydenta.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

To jest temat, o którym rozmawialiśmy – przyznał Trump w New Jersey.

Pojawiła się taka koncepcja i… jest ona strategicznie interesująca. Jesteśmy nią poważnie zainteresowani, ale nie rozmawialiśmy o tym dużo. W każdym razie to nie jest sprawa numer 1 dla rządu.

Donald Trump

Dania krytykuje pomysł Trumpa

Wcześniej w niedzielę premier Danii Mette Frederiksen określiła pomysł kupienia Grenlandii przez USA jako absurdalny.

– Grenlandia nie jest na sprzedaż. Grenlandia nie jest duńska. Grenlandia należy do Grenlandii. Mam nadzieję, że amerykański pomysł nie jest poważny – mówiła Frederiksen dla gazety „Sermitsiaq”.

WSJ: Donald Trump chce kupić Grenlandię

Była to reakcja na słowa doradcy ekonomicznego Białego Domu Larry'ego Kudlowa, który w wywiadzie dla telewizji Fox News przyznał, iż Trump jest poważnie zainteresowany zakupem Grenlandii.

– Nie chcę przewidywać zakończenia tej sprawy, chcę tylko powiedzieć, że prezydent, który ma doświadczenie w kupowaniu nieruchomości, chce przyjrzeć się kwestii możliwości zakupu Grenlandii – powiedział Kudlow i dodał, że sytuacja „jest rozwojowa”.

Przypomniał jednocześnie, że były prezydent USA Harry Truman także chciał kupić największą wyspę świata.

Agencja Reuters pisze, że Trump w przyszłym miesiącu zamierza złożyć wizytę w Kopenhadze i kwestia pomysłu zakupu Grenlandii przez USA z pewnością znajdzie się w agendzie rozmów z duńską szefową rządu oraz z premierem Grenlandii Kimem Kielsenem.

Zobacz także

Dlaczego Grenlandia jest taka cenna?

Informacje o pomyśle Trumpa dotyczącym zakupu Grenlandii po raz pierwszy pojawiły się kilka dni temu w „The Wall Street Journal”.

Dziennik pisał, że amerykański prezydent podczas różnych spotkań z zainteresowaniem przysłuchiwał się dyskusjom o bogatych złożach surowców i znaczeniu geopolitycznym wyspy i, według dwóch osób zaznajomionych z tymi rozmowami, poprosił doradcę w Białym Domu o przyjrzenie się tematowi.

Licząca 56 tys. mieszkańców Grenlandia to największa wyspa świata, stanowiąca autonomiczną część Królestwa Danii. Rząd autonomiczny decyduje w większości spraw wewnętrznych, ale decyzje związane z bezpieczeństwem i polityką zagraniczną zapadają w Kopenhadze.

Z racji położenia i bogatych zasobów surowców naturalnych (ropa, gaz, złoto, diamenty, uran, cynk, ołów) Grenlandia ma duże znaczenie geopolityczne i w ostatnich latach budziła rosnące zainteresowanie potęg takich jak USA, Chiny czy Rosja.

Na mocy traktatu z Danią z lat 50. ubiegłego stulecia USA utrzymują bazę wojskową na północy wyspy, w której skład wchodzi m.in. stacja radarowa — element systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP