Zamknij

PFR: Wojna z pandemią potrwa jeszcze 2-3 miesiące

05.03.2021 13:51
Do kiedy obostrzenia? Szef PFR wskazał do kiedy potrwa walka z pandemią
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER/EastNews

Lockdown wiąże się z szeregiem utrudnień w życiu gospodarczym państwa. Cierpią także osoby prywatne, które nie mogą korzystać z wielu rodzajów usług. Jak długo potrwa częściowe zamrożenie gospodarki? Szef PFR, Paweł Borys, zdradza plany rządu.

Lockdown zostanie zniesiony dopiero, gdy zacznie spadać liczba zakażeń i większość społeczeństwa zostanie zaszczepiona przeciwko wirusowi COVID-19.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zadeklarował nawet, że wszyscy chętni Polacy zostaną zaszczepieni jeszcze przed końcem wakacji.

Lockdown. Paweł Borys o odmrażaniu gospodarki

Paweł Borys, stojący na czele Polskiego Funduszu Rozwoju, powiedział w wywiadzie dla portalu Interia.pl jak długo będzie jeszcze w Polsce utrudniona sytuacja z powodu pandemii.

Zakładam, że mamy przed sobą jeszcze 2-3 bardzo trudne miesiące, w czasie których wszyscy jako społeczeństwo jesteśmy na wojnie z pandemią. Ale od maja lub czerwca bieżącego roku i w latach 2022-2023 mamy szanse na silne ożywienie gospodarcze, i miejmy nadzieję na wycofanie się pandemii - mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju

Paweł Borys, Prezes Zarządu PFR

Prezes PFR dodał, że pandemia kosztowała Polskę około 8 proc. wzrostu długu publicznego, ale powrót na szybką ścieżkę wzrostu pozwoli na stopniowy spadek długu do PKB w najbliższych latach.

Szef PFR o tarczy antykryzysowej

Tarcza antykryzysowa jest narzędziem, które ma wspomóc przedsiębiorców w okresie pandemii. Firmy, który odnotowały spadek przychodów i działają w ramach określonych kodów PKD, mogą liczyć na wsparcie rządu. Część z nich uważa jednak, że nie jest ono wystarczające, aby utrzymać firmę w kryzysie.

Paweł Borys zwraca jednak uwagę, że Tarcza Finansowa 2.0 została uruchomiona szybko i sprawnie, a tylko w ciągu 6 tygodni aż 7 mld zł trafiło na konta mikro, małych i średnich przedsiębiorców.

- "Tarcza finansowa spełniła swoją funkcję, bo dawała silną motywację do tego by nie zwalniać pracowników uzależniając od tego umorzenie znacznej części otrzymanych subwencji. Chronimy obecnie 3,5 miliona miejsc pracy. Z naszych analiz i obserwacji na podstawie danych ZUS i urzędów pracy widać, że zdecydowana większość tych firm, które otrzymały pomoc utrzymuje zatrudnienie. Tym samym zakładamy, że poziom umorzeń będzie wysoki" – mówi Paweł Borys.

Szef Polskiego Funduszu Rozwoju dodał także, że jego zdaniem nie będzie efektu nagłego wzrostu zwolnień, po umorzeniu subwencji z tarczy, bo kondycja gospodarki jest dobra. - „Oczywiście ścigamy się z czasem, bo cała strategia zakładała, że pandemia może wpływać negatywnie na gospodarkę przez około 12 miesięcy i w tym czasie staramy się zamrozić rynek pracy i budować bufor finansowy w sektorze przedsiębiorstw, licząc że po tym okresie wzrost gospodarczy będzie na tyle duży, że będą tworzyć się nowe miejsca pracy i nie będzie ryzyka zwolnień.”

Priorytetem rządu jest przywrócenie koniunktury w polskiej gospodarce od „maja, czerwca”.

RadioZET.pl/Interia.pl