Zamknij

Przedsiębiorcy mają do oddania 33 mld zł. Koronakryzys podwoił długi

24.06.2020 10:11
Długi firm wzrosły dwukrotnie przez koronakryzys. 33 mld zł do zapłaty
fot. Shutterstock/Hananeko_Studio (ilustracyjne)

Koronawirus odbił się na finansach firm. Zamrożenie gospodarki pozbawiło przedsiębiorców źródeł dochodu, przez co ich długi rosły jeszcze szybciej. Dziś mają do oddania ponad 33 mld złotych.

- Pierwsze objawy koronawirusa widoczne w zaległościach przedsiębiorstw – dwa razy szybszy niż zwykle wzrost przeterminowanych zobowiązań – do 33,73 mld zł – informuje BIG InfoMonitor.

Tylko w kwietniu, czyli w pierwszym pełnym miesiącu lockdownu nieobsługiwane zadłużenie wzrosło o 572 mln zł. To dwa razy więcej niż przeciętnie miesięcznie w poprzednim roku. Wtedy niespłacane długi rosły mniej więcej o 200-300 mln zł co miesiąc w każdym z poszczególnych kwartałów.

Przedsiębiorcy toną w długach. Te branże ucierpiały najbardziej

BIG InfoMonitor wylicza, że najwięcej nieopłaconych kredytów i faktur przybyło w sektorze kultury, rozrywki i rekreacji. Te branże odnotowały wzrost liczby zobowiązań o ponad 12 procent. Niewiele lepiej wypadł też sektor administrowania i działalności wspierającej obejmującym m.in. organizatorów turystyki, zaległości zwiększyły się tu o ponad 7 procent.

Zobacz także

Eksperci wskazują, że długi wszystkich przedsiębiorstw wobec kontrahentów i banków podwyższyły się w kwietniu o 1,7 proc. z 33,16 do 33,73 mld zł. Końcem miesiąca na szczycie listy dłużników znaleźli się przedsiębiorcy z branży handlowej, których niespłacone w terminie zobowiązania wynoszą 7,87 mld zł. To aż 23 procent łącznej kwoty zobowiązań firm.

Kolejne miejsca zajął przemysł i budownictwo z długami na kwoty 5,7 i 5,1 mld złotych.

– Wstępne dane pokazują, którym firmom już pierwsze tygodnie przestoju dały się we znaki, a przecież dla wielu przedsiębiorstw blokada trwała nawet powyżej dwóch miesięcy. Skalę problemów ma szansę ograniczyć pomoc państwa, ale nie sprosta im w całości i za kilka miesięcy się skończy. Dlatego po danych dotyczących zaległości, na koniec maja, można się spodziewać gorszych wieści. Z czasem, wraz z wyczerpaniem pomocy z tarcz antykryzysowych, przedsiębiorcy pozostaną sam na sam z wyższymi kosztami i mniejszymi obrotami, a to będzie już naprawdę duży kłopot – mówi Sławomir Grzelczak prezes BIG InfoMonitor.

RadioZET.pl/BIG InfoMonitor