Zamknij

Związkowcy kontra Dino. Pracownicy skarżą się na nadgodziny

19.04.2020 17:53
Dino. Pracownicy skarżą się na nadgodziny i niedostateczne warunki
fot. Marek BAZAK/East News

Nadgodziny, niewystarczająca liczba pracowników i brak dostatecznych środków sanitarnych. „Związki zawodowe i Dino na torze kolizyjnym” – pisze portal Dlahandlu.pl

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak czytamy w serwisie, od momentu ogłoszenia stanu epidemii w Polsce, Związki Zawodowe NSZZ Solidarność Dino Polska SA upubliczniają pisma kierowane do zarządu firmy. Te dotyczą zdaniem pracowników – nieuzasadnionych – nadgodzin i braków kadrowych. To nie wszystkie zarzuty względem spółki.

Zobacz także

„Wcześniej kontrowersje budziło m.in. zakwalifikowanie kasetki na zapleczu sklepu jako kasy, aby zwiększyć przepustowość placówki i brak odpowiednich zabezpieczeń dla personelu”- czytamy w portalu Dlahandlu.pl.

Związkowcy z Dino w piśmie do zarządu sieci pytają, dlaczego pracodawca zleca im dodatkową pracę w postaci nadgodzin. Jak wskazują, planowanie nadgodzin musi być w świetle prawa uzasadnione „szczególnymi potrzebami pracodawcy”.

Zobacz także

Jak czytamy w serwisie, spór toczył się także o maseczki. Związkowcy pytają w liście: „dlaczego informuje się pracowników marketów iż maja obsługiwać klientów bez maseczek?”. Zdaniem pracowników, spółka nie zapewniła im dostatecznej ochrony w obliczu epidemii koronawirusa.

Związkowcy pytają także, "Czy Dino Polska S.A przedłuża czas pracy marketów do 24.00 tylko po to aby klienci mogli zakupić alkohol?”. Wskazują tym samym, że wydłużenie czasu pracy sklepów było zasadne przed Wielkanocą, a nie po niej. Pracownicy chcą skrócenia czasu pracy lub zatrudnienia dodatkowej pomocy.

„Wnosimy o zatrudnienie dodatkowych pracowników, którzy pozwolą na normalny czas pracy - 8 godzin wszystkich pracowników i pracę marketów do 24.00 lub wycofanie się z wydłużonego czasu pracy” – apelują pracownicy w liście.

Zobacz także

Sieć odpowiada w liście, że sytuacja wywołana stanem epidemii „bez wątpienia jest wyjątkową okolicznością i należy ja rozpatrywać w kategoriach szczególnych potrzeb społecznych, z którą również nam jako pracodawcy pozostało się mierzyć”.

Zdaniem zarządu Dino, decyzja o nadgodzinach podyktowana była decyzją rządu o wprowadzeniu limitów w sklepach. Sieć zapewniła też o prowadzonej rekrutacji nowych pracowników w trosce o pracę zespołu.

 

RadioZET.pl/Dlahandlu.pl