Zamknij

Depopulacja Polski już trwa. Nadchodzi koniec 500 plus?

10.05.2021 14:50
500 zł w ręku dziecka
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Dotychczasowe działania rządu, włącznie z programem 500 plus, nie zdołały powstrzymać nadchodzącej katastrofy demograficznej: z szacunków ONZ wynika, że w 2100 roku Polska będzie liczyć tylko 24 mln obywateli. Sposobem na uratowanie gospodarki może być w związku z tym zlikwidowanie świadczenia i przekazanie uwolnionej kwoty na wsparcie osób pracujących.

  1. Depopulacja Polski. W 2100 roku zostanie nas 24 mln
  2. Depopulacja Polski. Ciężkie czasy dla gospodarki

500 plus w chwili powstania prezentowane było jako program mający zwiększyć dzietność. Rzeczywiście, po wprowadzeniu świadczenia liczba narodzin w Polce nieznacznie wzrosła, by potem jednak zacząć systematycznie spadać, osiągając poziom niższy niż w czasach sprzed wypłacania wsparcia dla rodziców.

Depopulacja Polski stała się faktem, który coraz bardziej zagraża polskiej gospodarce oraz systemowi ubezpieczeń społecznych. Zauważa to rząd w Krajowym Planie Odbudowy, w którym znalazł się opis działań (wraz z datami wdrożeń) mających doprowadzić do podwyższenia wieku emerytalnego. Jednocześnie zrezygnowano z wypłacania 14. emerytury, a 500 plus według planów na najbliższe lata nie zostanie zwaloryzowane. Instytut Emerytalny postuluje jeszcze większe zmiany: odejście od transferów społecznych i zastąpienie ich wsparciem dla osób pracujących oraz stworzenie Ministerstwa Zasobów Ludzkich.

Depopulacja Polski. W 2100 roku zostanie nas 24 mln

ONZ oszacowało, że do końca stulecia populacja Polski zmniejszy się do zaledwie 24 milionów. Równie katastrofalne prognozy przedstawia ZUS oraz GUS. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakłada, że w 2080 roku będzie nas 30,3 mln. Główny Urząd Statystyczny ma nieco mniej katastrofalne prognozy: w ciągu 60 lat populacja Polski ma spaść do 33,1 mln.

We wszystkich przypadkach przyjdzie nam jednak borykać się ze starzeniem się społeczeństwa i zmniejszeniem liczby Polaków w wieku produkcyjnym. Oznacza to znaczne zwiększenie obciążenia pracujących kosztami systemu emerytalnego, co może w konsekwencji doprowadzić do jego upadku.

Nie ukrywa tego rząd, który w Krajowym Planie Odbudowy wpisał cel podniesienia wieku emerytalnego. Im dłużej będziemy pracować, tym katastrofa nadciągnie później. Wśród działań mających skłonić Polaków do dłuższej pracy zapisano między innymi zapewnianie szkoleń zawodowych dla seniorów oraz wprowadzenie ulgi podatkowej dla osób kontynuujących pracę mimo osiągnięcia wieku emerytalnego.

Pokrywa się to po części z propozycjami, które przedstawił Instytut Emerytalny, postulaty ekspertów IE idą jednak znacznie dalej i zakładają zlikwidowanie 500 plus i przetransferowanie uwolnionych środków na wsparcie dla osób pracujących. Skoro próby zwiększenia dzietności skończyły się fiaskiem, należy spróbować maksymalnie wydłużyć czas aktywności zawodowej Polaków. Realizacja tego programu zapisana jest przez rząd w KPO.

Depopulacja Polski. Ciężkie czasy dla gospodarki

Depopulacja Polski będzie miała ogromny wpływ na polską gospodarkę, która będzie musiała zmagać się z przesunięciem podaży przede wszystkim na wyżywienie. Zdaniem ekspertów Instytutu Emerytalnego, branżę budowlaną czeka zapaść.

Coraz mniejsza liczba ludności sprawi, że spadnie zapotrzebowanie na nowe mieszkania i inwestycje budowlane. Mniejsza liczba ludności determinować będzie także mniejsze zapotrzebowanie na powierzchnię użytkową biur czy sklepów. Można spodziewać się opustoszałych galerii handlowych, czy dzielnic biurowych, które z powodu braku najemców nie będą w stanie się utrzymać. Mniejsza liczba ludności w wieku produkcyjnym obniży także popyt na transport oraz konieczność inwestowania w infrastrukturę transportową. Efektem tych zjawisk będzie mniejsza liczba i wartość inwestycji budowlanych.

Instytut Emerytalny

Instytut zadeklarował, że Polska powinna zacząć w profesjonalny sposób zarządzać zasobami ludzkimi, powołując ministerstwo mające działać analogicznie do działów HR w przedsiębiorstwach. Wskazane są także inwestycje w poprawę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, co rząd także zapisał już w założeniach KPO.

IE dodał, że transfery społeczne są „uzależniającym i demotywującym źródłem wsparcia jednostek i ich gospodarstw domowych”. Polska zamiast w 500 plus powinna zainwestować w program promujący zaangażowanie w pracę oraz pozyskiwanie nowych kwalifikacji, pozwalających na dłuższą aktywność zawodową.

RadioZET.pl/Instytut Emerytalny/Business Insider Polska