Czyste powietrze. Polska straci unijne miliardy na wymianę pieców?

03.07.2019 11:10
Czyste powietrze. Minister Środowiska zaprzecza spekulacjom o unijnej dotacji wniosek
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News (ilustracyjne)

"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Polska może stracić unijną dotację na program Czyste powietrze. Minister Środowiska Henryk Kowalczyk odpowiedział, że "żadne środki europejskie na program antysmogowy Czyste powietrze nie zostały i nie zostaną utracone".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Minister podkreślił, że nieprawdziwe są informacje medialne jakoby Polska utraciła pieniądze unijne na realizację programu Czyste powietrze.

- Żadne środki europejskie zagrożone nie są. Żadne środki nie zostały i nie zostaną utracone - powiedział.

Zobacz także

Unijna dotacja zagrożona?

W poniedziałek "GW" podała, że nie ma zgody Komisji Europejskiej na kontynuowanie unijnej pomocy przy programie Czyste powietrze.

Szef resortu środowiska przypomniał, że na razie program jest realizowany ze środków własnych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Dodatkowe pieniądze - dodał - będą pochodziły z termomodernizacyjnej ulgi podatkowej, która obowiązuje od początku br. Według Kowalczyka środki z tego tytułu są szacowane na ok. 20 mld zł.

Przyznał, że w przyszłej perspektywie, Polska chce, by w program włączone zostały również pieniądze unijne. Zdaniem ministra może się tak stać od 2022 roku. - Jesteśmy w stałym kontakcie z KE (...) to wstępna faza rozmów - dodał.

Kowalczyk dodał, że za negocjowanie środków unijnych odpowiada szef resortu inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Poinformował, że w przyszłym tygodniu ma się spotkać w tej sprawie z przedstawicielami Komisji Europejskiej.

Zobacz także

Minister wyjaśnił, że do tej pory chcący skorzystać z dotacji i pożyczek na termomodernizację domów i wymianę źródeł ciepła złożyli ponad 63 tys. wniosków na 4,4 mld zł.

- Z tego wydano 26 tysięcy decyzji pozytywnych, podpisano umowy na ponad 300 milionów złotych - wskazał.

Kropla w morzu potrzeb

Jednak potrzeby są znacznie większe. Jak zaznaczyła telewizja TVN24, termomodernizacji wymaga aż 3,5 mln gospodarstw domowych.

W takim tempie to nasze wnuki nie doczekają czystego powietrza w Polsce. Mamy kilka milionów tak zwanych kopciuchów do wymiany

Marek Józefiak, Greenpeace Polska

Kowalczyk pytany przez dziennikarzy, czy jest zadowolony z tempa realizacji programu przyznał, że niezadowolona jest z tego KE, natomiast on sam się z tym nie zgadza.

Zaznaczył, że program zaczął działać od września ubiegłego roku i na początku tempo jego realizacji zawsze jest mniejsze. Ocenił, że po włączeniu samorządów, program przyspieszy i ponad 100 tys. wniosków na koniec 2019 roku jest możliwe, co będzie - według niego - "dość przyzwoitym wynikiem".

Dodał, że w kolejnych latach liczba obsługiwanych beneficjentów na pewno będzie się zwiększać.

Minister poinformował, że trwają prace nad włączeniem banków komercyjnych w program.

Zobacz także

Tutaj sprawa jest trudniejsza, bo musimy mieć podstawy prawne do tego, by zlecić to bankom, aby przebiegało to sprawnie i z troską o pieniądze publiczne. Nie są one tak szybkie jak w przypadku samorządów (prace - przyp. red.), ale na pewno dojdą do skutku

Henryk Kowalczyk, minister środowiska

Włączenie banków i samorządów w sieć dystrybucji programu Czyste powietrze to jedne z rekomendacji Banku Światowego oraz KE, by usprawnić realizację programu.

Minister na konferencji potwierdził, że ws. programu doszło we wtorek do spotkania jego oraz ministra rozwoju i inwestycji Jerzego Kwiecińskiego z wicepremierem Jackiem Sasinem.

Wyjaśnił, że przedstawił przedstawicielowi KPRM informacje, jakie później przekazał dziennikarzom na konferencji. Minister Kwieciński informował natomiast o kolejnych spotkaniach z KE - relacjonował.

Kowalczyk dodał, że planowane na 4 lipca spotkanie z przedstawicielami Komisji zostało na razie odwołane, a negocjacje będą się toczyły na "wyższym szczeblu".

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/TVN24