Zamknij

Czy sklepy stać będzie na obniżenie cen po redukcji VAT? „Część zbankrutuje”

13.01.2022 11:12
paragon za zakupy
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Od 1 lutego 2022 obowiązywać będzie obniżona na 6 miesięcy do 0 procent stawka VAT na żywność. Premier zamierza sprawdzać, czy sklepy obniżyły ceny dla klientów, strasząc przedsiębiorców PIH i UOKiK. Eksperci odpowiadają: średnia rentowność netto wynosi 4 procent, część firm znajdzie się w trudnym położeniu albo nawet zbankrutuje.

Inflacja coraz dotkliwiej dotyka Polaków. Z praktycznie wszystkich zakupów wracamy z paragonami grozy, a niektóre produkty żywnościowe podrożały w ciągu roku nawet o 80 procent. Pieniądze straciły na wartości 8,6 procent w ciągu roku, co oznacza, że zarabiając tyle samo co w 2020 roku jeden miesiąc w 2021 przepracowaliśmy za darmo. Można się o tym przekonać, sprawdzając swoje wynagrodzenie w inflacyjnym kalkulatorze wynagrodzeń.

Drożyzna została dostrzeżona także przez rządzących. Jarosław Kaczyński oznajmił, że złorzeczy widząc ceny w sklepach, premier Mateusz Morawicki zaś co prawda nie wie, ile kosztuje chleb, ale zamierza wprowadzić już drugą tarczę antyinflacyjną, żeby nie denerwować wyborców wysokimi cenami. Na 6 miesięcy obniżony zostanie VAT na żywność (z 5 procent na 0 procent) oraz paliwo (z 23 procent na 8 procent). Szef rządu zapowiedział, że użyje machiny państwowej do sprawdzania, czy sklepy karnie obniżą ceny – mimo że doskonale zdaje sobie sprawę, że przedsiębiorców nie będzie zapewne na to stać.

Czy sklepy obniżą ceny żywności po wprowadzeniu VAT 0 procent? Nie będzie ich na to raczej stać

Koszty prowadzenia działalności wzrosły bowiem na początku 2022 roku skokowo: podwyżki rachunków za gaz ziemny i prąd elektryczny sięgają kilkuset procent, a do tego doszedł jeszcze Polski Ład, który jest „największą w historii podwyżką podatków dla przedsiębiorców”.

Z wyliczeń piekarzy wynika, że chleb będzie musiał kosztować 12 zł za kilogram, żeby jego produkcja się opłacała. Wiele zakładów rozważa wręcz zakończenie działalności, jako że dostawcy nie zawsze chcą renegocjować kontrakty długoterminowe. Dochowanie ich oznaczałoby ponoszenie dużych strat.

Czy sklepy z żywnością, płacące więcej za produkty oraz zmagające się z bezprecedensowym wzrostem kosztów działalności, będą mogły zgodnie z wizją premiera obniżyć ceny dla klientów po wprowadzeniu 0 procent VAT na żywność? Marcin Zieliński, ekonomista z Forum Obywatelskiego Rozwoju, wskazał nam problem niskiej rentowności przedsiębiorstw, zakłóconej dodatkowo przez kryzys na rynku nośników energii.

Koszty energii elektrycznej stanowią ok. 0,9 procent całkowitych kosztów przedsiębiorstw, a koszty wszystkich nośników energii to ok. 1,8 procent kosztów ogółem. Choć koszty energii nie są najważniejszymi pozycjami kosztowymi przedsiębiorstw, to ich istotny wzrost, z jakim mamy teraz do czynienia, w części, w jakiej nie zostanie przerzucony na konsumentów, odbije się negatywnie na rentowności przedsiębiorstw. Trzeba pamiętać, że średnia rentowność netto to ok. 4 procent, więc drastyczny wzrost nawet relatywnie niewielkiej pozycji kosztowej, jaką są nośniki energii, może sprawić, że część firm znajdzie się w trudnym położeniu albo nawet zbankrutuje.

Marcin Zieliński

Zieliński dodał, że pod uwagę wziąć trzeba także efekt wprowadzenia Polskiego Ładu i wzrost składki zdrowotnej. - Łączny koszt netto zmian podatkowych dla firm to ok. 5 mld zł – podsumował ekonomista.

Trudno się więc spodziewać, żeby tarcza antyinflacyjna 2.0 spowodowała spadek cen o wartość obniżonej stawki VAT – specjaliści spodziewają się raczej niższych podwyżek, niż całkowitego odwrócenia trendu. Z analiz rządu wynika, że zmiany w podatku od wartości dodanej przyniosą polskim rodzinom oszczędności na zakupach w wysokości około 45 zł miesięcznie. Ogółem jednak za zakupy i tak trzeba będzie płacić więcej – ceny żywności rosną nawet o kilka procent z miesiąca na miesiąc.

RadioZET.pl