Czy ograniczenie handlu w niedziele to dobre posunięcie?

Olga Papiernik
12.03.2018 09:43
sklep
fot. East News

- Potrzeba więcej niż jednej niedzieli, aby dokonać kompleksowej oceny efektów ograniczenia handlu w niedzielę - powiedział w poniedziałek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Jego zdaniem, na wprowadzeniu ograniczenia, zyskają mniejsze sklepy.

11 marca był pierwszą niedzielą, kiedy obowiązywał zakaz handlu w większości sklepów. Najbliższe niedzielne zakupy będą możliwe 25 marca. Zgodnie z nowym prawem, w każdym miesiącu 2018 roku dwie niedziele będą handlowe - pierwsza i ostatnia. W 2018 r. Polacy będą mogli zrobić zakupy w 21 niedziel.

Zobacz także

Paweł Mucha, pytany w radiowej "Trójce", czy było to "dobre posunięcie" przypomniał, że wprowadzenie ograniczenia handlu postulowały m.in. związki zawodowe. - Wiemy że 1,2 mln pracowników sektora (handlu) oczekiwało tego rodzaju rozwiązań (...) pod ustawą zebrano kilkaset tysięcy podpisów; związki zawodowe skupiające pracowników handlu bardzo mocno to postulowały - zaznaczył.

Według niego, ograniczenie handlu to - pewna dolegliwość z perspektywy konsumenta -, jednak - jak mówił - może ona mieć pozytywne skutki dla sektora małych i średnich przedsiębiorców. - Jeżeli mamy zamknięty ogromny, wielkopowierzchniowy hipermarket, to mniejsze sklepy mają naturalną lukę i jeżeli ewoluowałoby to w tym kierunku, to ja byłbym niezwykle usatysfakcjonowany - powiedział Mucha.

Zobacz także

Zastrzegł, że aby - dokonać kompleksowej oceny -  efektów funkcjonowania nowych przepisów, potrzeba - więcej niż jednej niedzieli. Przypomniał też, że podobne regulacje funkcjonują już w wielu krajach europejskich.

PAP/Maciej Zubel/OP