Zamknij

Czy można zostać zwolnionym za brak szczepienia?

02.03.2021 20:09
punkt szczepień przeciw COVID-19
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Zaszczepienie się przeciw COVID-19 nie jest obowiązkowe, pojawiają się jednak sygnały, że pracodawcy stawiają sprawę jasno: albo wakcynacja, albo zwolnienie. O tym, że z tego powodu straciły pracę, opowiedziały nauczyciela i przedszkolanka. Czy można zostać zwolnionym za odmowę poddania się szczepieniu?

Koronawirus całkowicie zdemolował życie na całym świecie. Lockdown zamroził wiele branż i wymusił społeczne dystansowanie się, co po roku dla wielu osób zaczyna być bardziej niż uciążliwe. Na początku 2021 roku na białym koniu wjechały pierwsze szczepionki, dające nadzieję na powrót do normalności w stosunkowo bliskiej przyszłości.

Pandemia wygaśnie, gdy wystarczająco dużo osób zostanie poddane wakcynacji, dzięki czemu zostanie zbudowana odporność zbiorowa. Polski rząd zapewnia przy tym, że szczepienie nie jest obowiązkowe, jednocześnie zachęcając do jego wykonania. Pracodawcy patrzą na sytuację bardziej zdecydowanie: od wakcynacji uzależniają zatrudnienie, a wymóg poddania się szczepieniu ma się pojawić w nowych umowach o pracę. Czy jest to zgodne z prawem?

Czy można zwolnić za odmowę szczepienia?

Serwis money.pl przytoczył historie przedszkolanki i nauczycielki, które usłyszały wprost, że albo się zaszczepią, albo będą musiały pożegnać się z pracą. Zapowiedź została zrealizowana: kobiety stały się bezrobotne po odmówieniu poddaniu się szczepieniu. Powoływały się na obawę przed wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych. Takie ryzyko istnieje, ale jest przez naukowców określana jako minimalna.

Ich historie nie są odosobnione: Stowarzyszenie STOP Nieuczciwym Pracodawcom otrzymuje około 10 takich zgłoszeń miesięcznie. Zagrożeni zwolnieniem często podkreślają, że nie są przeciwnikami szczepień, ale mają medyczne uzasadnienie, że szczepienie może wywołać u nich wstrząs anafilaktyczny. Zgłoszenia nadchodzą także od antyszczepionkowców, którzy boją się „chipów Billa Gatesa”.

Pracodawcy oczekując od zatrudnionych poddaniu się szczepienia przekonują z kolei, że muszą zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pracownikom oraz klientom. Wakcynacja ma zapobiec pojawieniu potencjalnym przestojom w pracy i tymczasowym brakom kadrowym wywołanym przez absencję chorych pracowników. Brak szczepień może także odstraszać klientów, którzy mogą preferować biznesy niestwarzające ryzyka zarażenia. Nie bez znaczenia jest także fakt, że w przeszłości pracodawcy byli uznawani za winnych zarażenia się zatrudnionych w miejscu pracy.

Prawnicy, którzy zostali poproszeni o wydanie opinii w sprawie oczekiwania przez pracodawców zaszczepienia się przez zatrudnionych, jednoznacznych wypowiedzi unikają. Konsensus jest jednak bliższy stwierdzeniu, że ani żądać wakcynacji, ani rozwiązywać umów w przypadku ich braku nie można.

Z jednej strony kodeks pracy w części dotyczącej zapewniania BHP w zakładzie pracy zobowiązuje pracownika do współdziałania z pracodawcą w tym zakresie, jednak z tych przepisów nie wynika obowiązek poddania się szczepieniu.

Katarzyna Siemienkiewicz, prawnik prawa pracy w Pracodawcach RP

Miłosława Strzelec-Gwóźdź, radca prawny i partner w GP Kancelaria Radców Prawnych przypomniała, że „przepisy dotyczące szczepień przeciw COVID-19 nie nakładają na pracowników oświaty obowiązku przyjęcia szczepionki”.

Co więcej: w razie wypowiedzenia umowy o pracę ze wskazaniem na odmowę poddaniu się szczepienia, zatrudniony będzie mógł powołać się przed sądem pracy na art. 50 par.1 kodeksu pracy i wskazywać na naruszenie przepisów.

RadioZET.pl/money.pl