Zamknij

Czwarta fala epidemii. Jakie będą skutki dla gospodarki?

30.06.2021 11:05
Czwarta fala epidemii. Jakie będą skutki dla gospodarki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/EastNews

Czwarta fala pandemii zbliża się dużymi krokami. Jeżeli odpowiednio szybko nie nabierzemy zbiorowej odporności, wówczas po wakacjach czeka nas powrót obostrzeń. Jak to może wpłynąć na gospodarkę?

Lockdown spowodował ogromne straty w polskiej gospodarce. Kolejne fale pandemii odcisnęły piętno na lokalnych biznesach i postawiły na skraju bankructwa wielu przedsiębiorców. Rządowym wsparciem miała być tarcza antykryzysowa, ale dla wielu właścicieli firm okazała się niewystarczająca.

Po majowym luzowaniu obostrzeń wiele osób odetchnęło z ulgą i wróciło do prowadzenia odmrożonych działalności gospodarczych. Tymczasem minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada, że po wakacjach może zaatakować czwarta fala pandemii.

Czwarta fala pandemii. Jakie skutki dla gospodarki?

Przywrócenie obostrzeń będzie zależało od postępów w Narodowym Programie Szczepień. Obecnie w pełni zaszczepiło się 12 mln Polaków. To wciąż zbyt mało, aby mówić o zbiorowej odporności. Może to spowodować kolejny lockdown. Jak wpłynie na rynek? Ekonomiści cytowani przez PAP mówią, że tym razem gospodarka nie odczuje kolejnego rzutu pandemii tak mocno, jak poprzednich.

Ryzyko czwartej fali jest coraz wyraźniej sygnalizowane i w naszych prognozach to zagrożenie uwzględniamy. Ale widać także wyraźnie, że gospodarka dostosowała się do pandemii. Dane za I kwartał pokazały to bardzo wyraźnie – mimo zaostrzenia obostrzeń i mimo niedobrej sytuacji epidemicznej gospodarka rosła. I to nie tylko rosła konsumpcja, ale także inwestycje, co było zaskakujące w warunkach takiej niepewności, jaka wtedy panowała. W I kwartale inwestycje wzrosły o 18 proc. 

Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium

Z kolei Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao, uważa, że wpływ ewentualnej czwartej fali na gospodarkę nie będzie zbyt wyraźny.

- Obecnie wydaje się, że skala ewentualnych obostrzeń nie będzie tak duża jak wcześniej, a ich konsekwencje nie będą tak dotkliwe jak na początku pandemii – mówi przedstawiciel Pekao.

Czwarty lockdown przez brak szczepień

Kiedy gospodarka mogłaby ponownie ucierpieć tak mocno, jak tuż po wybuchu pandemii? Ekonomiści uważają, że stałoby się tak dopiero, gdyby pojawiły się mutacje wirusa odporne na szczepionki.

- Na razie wydaje się, że szczepionki działają także na kolejne mutacje wirusa, jednak prawdziwe ryzyko pojawi się wówczas, gdy skuteczność tych szczepionek na nowe mutacje będzie bardzo niska lub okażą się one wówczas nieskuteczne - Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Jednak nawet większe obostrzenia uderzyłyby głównie w usługi, przede wszystkim w hotele, gastronomię i turystykę, których udział w PKB w Polsce jest wyraźnie niższy niż na przykład w krajach południa Europy. Ale ekonomiści przyznają, że pewnym problemem mogą być dla gospodarki skutki kolejnej fali wirusa w innych krajach.

- To jest zagrożenie dla całej gospodarki światowej. O ile bowiem kraje bogatsze radzą sobie dobrze ze szczepieniami, to jest cała grupa krajów, gdzie szczepienia nie są rozpowszechnione. Istnieje ryzyko, że tam będą się tliły ogniska pandemii, a kolejne wybuchy będą się przekładać na zdolności produkcyjne tych krajów, na przemieszczanie się towarów, a w rezultacie na procesy cenowe m.in. w Polsce – powiedział ekonomista Banku Pekao.

RadioZET.pl/PAP/RadioPlus