Kiedy poznamy projekt budżetu na 2019 r.?

Olga Papiernik
06.08.2018 15:01
100 zł
fot. Arkadiusz Ziolek/ East News

Projekt ustawy budżetowej na 2019 r. zostanie zaprezentowany w okolicach 20-22 sierpnia b.r. - poinformowała w poniedziałek minister finansów Teresa Czerwińska. Podkreśliła, że ustawa ma zapewnić bezpieczeństwo nie tylko w przyszłym roku, ale dłuższej perspektywie.

Budżet Polski 2019

Czerwińska powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami, że ambicją resortu finansów w tym roku jest przygotowanie budżetu na kolejny rok wcześniej niż to było w latach poprzednich. - Mamy przyspieszenie względem roku ubiegłego, niemniej jednak gotowego projektu jeszcze nie mamy - poinformowała.

- Na koniec przyszłego tygodnia pojawi się taki zupełnie zakończony draft projektu budżetu (...) Po raz pierwszy budżet będzie zaprezentowany w okolicach 20-22 sierpnia br., tak mniej więcej jest przewidywany - dodała minister. Zastrzegła jednak, że premier nie ustalił jeszcze daty.

Odnosząc się do realizacji tegorocznej ustawy budżetowej z nadwyżką w wysokości 9,5 mld zł po czerwcu br., oceniła, że - tak optymistycznych wyników po lipcu nie będzie, jeśli chodzi o nadwyżkę bowiem - perspektywa wydatkowa zaczyna się bardziej rozwijać.

Zdaniem szefowej resortu finansów, deficytu budżetowego nie powinno się rozpatrywać według miary "miesiąc po miesiącu", tylko np. według średniej kroczącej kwartalnej. Wtedy wynik budżetu nie wyglądałby już tak imponująco. - Ogłaszając miesiąc po miesiącu wprowadzamy się w taki nastrój - powiedziałabym - trochę nieuzasadniony. To pobudza pewne apetyty, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatkowanie środków - powiedziała minister.

- Nie powinna ta nadwyżka po miesiącu pobudzać naszych apetytów wydatkowych - podkreśliła.

ZUS a budżet państwa

Zaznaczyła, że z reguły w pierwszej części roku tempo wydatków jest niższe niż w drugiej. - To przesunięcie wydatkowe w dużej mierze wynika też z rynku pracy. Jeżeli ZUS nie zgłasza zapotrzebowania na dotacje, rezygnuje ze środków dotacyjnych, to powiększa to wynik budżetu - poinformowała.

Jej zdaniem z dużą rozwagą powinny być podejmowane przede wszystkim wydatki konsumpcyjne, długoterminowe dotyczące np. podwyżek wynagrodzeń. - Podwyższenie np. wynagrodzeń, płacy minimalnej, rekordowej w ostatnim czasie (...), będzie ważyło na scenariuszu w perspektywie wieloletniej i tak powinniśmy to rozpatrywać. Powinniśmy być niezwykle ostrożni - mówiła szefowa resortu finansów.

- Uważam, że powinniśmy wykorzystać ten czas bardzo dobrej koniunktury gospodarczej na to, aby realizować ścieżkę konsolidacji fiskalnej, ten deficyt redukować - powiedziała. Nie oznacza to rezygnacji z realizowanych już programów, czyli np. 500+. Minister podkreśliła, że resort finansów nie zamierza też rezygnować z wydatków budżetowych, które pobudzają inwestycje.

Wiceminister finansów Leszek Skiba zapowiedział, że nie będzie zmiany reguły wydatkowej. - Myślę, że nie ma potrzeby, żeby zmieniać regułę wydatkową, szczególnie że ona dosyć dobrze działa. Widać po spadającym deficycie w ostatnim okresie, że reguła z jednej strony motywuje do tego, żeby rzetelnie patrzeć na wzrost wydatków, temperować wzrost wydatków i wydawać na prawdziwe priorytety rządu - powiedział Skiba. - A z drugiej strony też pozwala na pewną elastyczność. Mamy tutaj do czynienia z dobrą proporcją - dodał.

Skiba uważa, że w kolejnych latach będziemy mieli do czynienia z wolniejszym wzrostem gospodarczym, co jest naturalne dla takiej gospodarki, jak polska. - Zadaniem polityki fiskalnej jest takie przygotowanie budżetu, aby mieć nie tylko perspektywę najbliższego roku, ale też perspektywę średniookresową najbliższych dwóch, trzech lat. (...) Aby w bezpieczny sposób przejść przez potencjalne ryzyka, które widzimy dookoła - powiedział wiceminister.

Czerwińska zapewniła, że patrzy na budżet nie tylko przez pryzmat jednego roku, chociaż ustawa budżetowa jest planem jednorocznym. Minister wyjaśniła, że celem długookresowym powinna być stabilność finansów publicznych poprzez redukcję deficytu strukturalnego w krótkim i średnim okresie. Przypomniała, że wobec Rumunii i Węgier wszczęta została przez KE tzw. procedura znacznego odchylenia (SDP) dotycząca niewystarczającego ograniczania deficytu strukturalnego.

- My na to kładziemy istotny nacisk i przywiązujemy do tego istotną uwagę, aby takie zalecenia nie były wobec Polski formułowane. To jest bardzo bolesna procedura - oceniła. Wskazała, że w przypadku np. Węgier zalecono drastyczne działania ograniczające deficyt o 1,5 proc. PKB do końca tego roku. - Dlatego chciałabym, abyśmy z dużą rozwagą przygotowywali tę ustawę budżetową, żebyśmy przeszli suchą stopą przez następny okres - wyjaśniła.

Według Czerwińskiej teraz koniunktura jest świetna, ale trzeba patrzeć w dalszej perspektywie, kiedy będzie słabsza i niezależna od czynników wewnętrznych. Minister podkreśliła, że reguły fiskalne są swego rodzaju bezpiecznikami. - Ja bym była ostatnia osobą, która by powiedziała, że musimy wyłączyć bezpieczniki, jeżeli coś się dzieje z prądem - dodała.

Pytana o wzrost PKB w tym roku, czy może sięgnąć 5 proc. powiedziała, że - trzyma za to kciuki. Nasze prognozy są ostrożne, konserwatywne - zastrzegła. Zaznaczyła przy tym, że według jej obliczeń w 2018 r. mamy do czynienia ze szczytem koniunktury.

PAP/Marcin Musiał/OP