Belgia. Zakaz cyfrowych billboardów? „To marnotrawstwo energii”

15.02.2020 12:15
Cyfrowe billboardy to marnowanie energii. Belgia walczy z reklamami
fot. Shutterstock/skyNext (ilustracyjne)

Cyfrowe reklamy wyświetlane na billboardach znikną  z belgijskich ulic? Tamtejszy minister środowiska twierdzi, że ta forma promocji pochłania zbyt dużo energii.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Minister środowiska regionu Brukseli Alain Maron krytykuje „ogromne marnotrawstwo” energii powodowane przez cyfrowe reklamy billboardowe. Jak obliczył, każda z nich o powierzchni 2 m kw. zużywa przez rok nawet tyle, ile pięć gospodarstw domowych.

Alain Maron należy do partii Ecolo, która za cel stawia sobie przede wszystkim ekologię. Minister otrzymał dane od brukselskiego dostawcy energii elektrycznej Sibelga, które pokazują, ile energii elektrycznej zużywają cyfrowe billboardy.

Zobacz także

Efekt? Każdy panel o powierzchni 2 metrów kw., działający 24 godziny na dobę, zużywa od 7500 do 12 200 kWh rocznie. Dla porównania, brukselskie gospodarstwo domowe z dwójką dorosłych i dziecka zwykle zużywa ok. 2000 kWh.

Jak stwierdza minister cytowany przez "The Bulletin”, takie reklamy wyglądają nowocześnie, ale jednocześnie „należą do minionej epoki, biorąc pod uwagę dzisiejszą potrzebę ograniczenia zużycia energii”.

Zobacz także

Jak sprawa wygląda w Polsce? Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej w raporcie wskazała na wielkość rynku reklamy tzw. outdoorowej w 2018 roku. Łączna wielkość sprzedaży zamknęła się kwotą w wysokości ponad pół miliarda złotych i była wyższa aniżeli w roku 2017 o 4,9 procent. W Polsce dominują tradycyjne billboardy, które choć są energooszczędne, to bywa, że nie służą estetyce miast. Można jednak z tym walczyć. Ustawa krajobrazowa daje samorządom prawo do ustanawiania uchwał w sprawie reklam w mieście. W dokumentach tych gminy określają zasady sytuowania tablic reklamowych, urządzeń reklamowych, szyldów i ogrodzeń.

RadioZET.pl/PAP