Koronawirus. Płyn do dezynfekcji z Orlenu za 149 zł w supermarkecie

31.03.2020 11:06
Covid-19. Płyn do dezynfekcji rąk z Orlen za 149 zł w E.Leclerc
fot. Daniel Obajtek/Twitter (ilustracyjne)

W jednym z marketów sieci E.Leclerc w Radomiu pojawił się w sprzedaży płyn do dezynfekcji rąk, wyprodukowany przez Orlen. Można go było kupić w znacznie wyższej cenie niż na stacjach paliw. Koncern Orlen stanowczo sprzeciwił się takim praktykom.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Płyn do dezynfekcji rąk produkowany przez Orlen to jeden z najbardziej poszukiwanych produktów ostatnich tygodni. Z powodu epidemii koronawirusa środki higieniczne i dezynfekcyjne są trudno dostępne w sklepach. 

W zakładzie produkcyjnym w Jedliczu (woj. podkarpackie) od połowy marca Orlen Oil prowadzi produkcję płynu do dezynfekcji rąk. Najpierw był on dostępny w 5-litorwych opakowaniach (początkowa cena 95 zł spadła do 60 zł), a potem litrowych (15 zł za sztukę). 

Zobacz także

Orlen protestuje

Najpierw płyn dostarczono do Agencji Rezerw Materiałowych, szpitali, służb mundurowych czy szkół. W dalszej kolejności udostępniono płyn klientom na stacjach paliw Orlenu. Mimo to z całego kraju płynęły sygnały, że kupienie płynu graniczy z cudem.

Jak podali użytkownicy portalu Wykop.pl, partia 5-litrowych opakowań z płynem pojawiła się w markecie sieci E.Leclerc w Radomiu. Cena - 149 zł za opakowanie, czyli znacznie drożej niż na stacjach Orlenu.  

Co więcej - w relacjach medialnych właściciele marketu prezentowali partie płynu, którą prawdopodobnie otrzymali z Orlenu. Internauci nie kryli oburzenia decyzją o sprzedaży płynu po znacznie wyższej cenie. 

Przeciwko takim praktykom zaprotestował koncern Orlen. Jego rzeczniczka Joanna Zakrzewska na Twitterze napisała: "W związku z doniesieniami dotyczącymi pojawienia się płynu do dezynfekcji rąk PKN ORLEN w sprzedaży w sieciach handlowych, informujemy, że sprzedajemy nasz płyn sklepom wielkopowierzchniowym z wyraźnym zastrzeżeniem, że może być on wykorzystywany jedynie ma potrzeby własne sklepu".

Zobacz także

Każdy przypadek sprzedaży płynu PKN ORLEN w sieciach wielkopowierzchniowych jest naruszeniem zapisów umowy i na każdy z nich będziemy reagować. Płyny były przeznaczone wyłącznie do zapewnienia bezpieczeństwa działania sklepów, ich klientów oraz pracowników

Joanna Zakrzewska

W podobnym duchu wypowiedział się Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. Napisał na Twitterze: "W marcu sieciom wielkopowierzchniowym sprzedaliśmy 200 tys. l płynu z wyraźnym zastrzeżeniem, że może być używany tylko do zabezpieczenia pracowników i klientów. Każdy przypadek odsprzedaży wyjaśniamy, a sklepy łamiące zapisy nie otrzymają dostaw. Do ARM trafił 1 mln l na stacje 820 tys. l".

Jak sprawę komentuje sieć E.Leclerc? 

- Potwierdzamy, że w sklepie w Radomiu doszło wczoraj do sprzedaży płynu do dezynfekcji, który powinien być przeznaczony jedynie do użytku wewnętrznego - przekazała Patrycji Sienkiewicz-Nowak z E.Leclerc.

Wprowadzenie produktu do sprzedaży, włącznie z ustaleniem jego ceny było spowodowane błędną decyzją sklepu, który podobnie jak inne nasze placówki, jest niezależnym przedsiębiorstwem. Produkt był dostępny dla klientów przez około dwie godziny i został wycofany ze sprzedaży przez osoby zarządzające sklepem natychmiast po weryfikacji błędu

Patrycja Sienkiewicz-Nowak

Jak zapewniła dyrektor handlowa sieci E.Leclerc "obecnie w żadnym z naszych sklepów nie jest prowadzona sprzedaż tego produktu".

Zobacz także

RadioZET.pl/Wykop.pl