Koronawirus. ModlinBus zwolnił wszystkich pracowników

09.04.2020 07:57
Covid-19. ModlinBus zwolnił wszystkich pracowników
fot. Martyn Jandula/Shutterstock (ilustracyjne)

ModlinBus, jeden z głównych przewoźników zapewniających połączenia z centrum Warszawy do lotniska w Modlinie, zwolnił wszystkich pracowników. Zdaniem właściciela firmy kierowcy dzięki temu mogą znaleźć nowe zlecenia.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Epidemia koronawirusa najbardziej uderzyła w branżę turystyczną i transportowa. Na podstawie rządowych obostrzeń lotnisko w Modlinie (woj. mazowieckie) zostało zamknięte na czas epidemii. 

Jedynym przewoźnikiem, który do tej pory korzystał z tego portu była linia lotnicza Ryanair, która z powodu koronawirusa i ograniczeń w europejskich krajach praktycznie ograniczyła swoją działalność do zera.

Zobacz także

"Musieliśmy podjąć decyzję o wypowiedzeniu wszystkich umów"

Jak podała Interia, firma przewozowa ModlinBus - wożąca pasażerów z Warszawy do lotniska w Modlinie - zwolniła wszystkich pracowników.

My przecież z dnia na dzień straciliśmy wszystkie zlecenia. Musieliśmy podjąć decyzję o wypowiedzeniu wszystkich umów, jakie nas łączyły z pracownikami - podkreślił Marcin Sadowski, współwłaściciel firmy transportowej ModlinBus, w rozmowie z portalem.

Chodzi o około 45 osób, głównie kierowców autobusów, którzy byli zatrudnieni głównie w oparciu o umowy zlecenia i o współpracy. W ocenie Sadowskiego tarcza antykryzysowa, wprowadzona przez rząd, w ogóle nie pomaga jego firmie.

Dopłaty być może sprawdzą się w innych branżach. W naszej nie. Nasi pracownicy wykonywali obowiązki typowo usługowe. Jeśli nie pracują, nie zarabiają, firma nie zarabia, a dopłata nic tutaj nie zmieni. Zdecydowaliśmy się na zwolnienia, dzięki czemu mogą znaleźć zatrudnienie gdzie indziej, w czasie gdy my nie jesteśmy im w stanie płacić tak zwanego postojowego

Marcin Sadowski

Zobacz także

Co byłoby pomocne dla firmy takiej jak ModlinBus? - Oczekiwałbym zawieszenia split payment - powiedział Sadowski.

Nasza firma ma zwroty VAT. Na koncie leżą pieniądze, które nam się należą i które moglibyśmy wykorzystać choćby na uruchomienie programów pomocowych, przeznaczając je na wynagrodzenia dla pracowników czy na spłatę zobowiązań leasingowych

Marcin Sadowski

Flota przewoźnika to 10 autobusów, które wcześniej woziły pasażerów pomiędzy stolicą a Modlinem.

- Cały czas ponosimy koszty leasingu. Ciążą na nas wszystkie zobowiązania. Wystąpiliśmy z wnioskiem o restrukturyzację umów leasingowych. Zobowiązania nie znikną, ale zostaną odroczone - wyjaśnił współwłaściciel firmy.

Zobacz także

RadioZET.pl/Interia