Koronawirus. Związkowcy przeciwko zmianom w handlu

03.04.2020 09:49
Covid-19. Kasjerzy i związkowcy przeciwko nowym godzinom otwarcia sklepów
fot. pixfly/Shutterstock (ilustracyjne)

Wydłużenie godzin pracy w części sieci handlowych nie było konsultowane z pracownikami i związkami - podkreślił Alfred Bujara, przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu w NSZZ "Solidarność", w rozmowie z "Pulsem Biznesu".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Godziny dla seniorów oraz ograniczenie klientów w sklepach do trzech na jedną kasę - takie ograniczenia dla handlu wprowadził rząd w ramach walki z epidemią koronawirusa

W odpowiedzi na zaostrzenie stanu epidemii w Polsce, część sieci handlowych zdecydowała się na rozszerzenie godzin otwarcia sklepów. Ponadto Lidl i Biedronka zamierzają otworzyć swoje markety na całą dobę - zwłaszcza na kilka dni przed Wielkanocą.

Zobacz także

"Pracownicy handlu są przeciążeni pracą"

Przeciwko takim zmianom stanowczo sprzeciwiają się związkowcy.

Zdaniem Alfreda Bujary, przewodniczącego sekcji krajowej pracowników handlu w NSZZ "Solidarność", "wydłużenie godzin pracy w części sieci handlowych nie było konsultowane z pracownikami i związkami".

Pracownicy zasypują nas mejlami, esemesami i telefonami, są oburzeni, ale przede wszystkim się boją. Już są przeciążeni pracą, w sklepach brakuje ludzi, grafiki są napięte. Czy mają przychodzić do pracy z łóżkami polowymi?

Alfred Bujara

Związkowiec podkreślił, że wielu pracowników kasjerów nie będzie miało czym wrócić do domu po skończonej pracy w nocy, a "tego pracodawcy nie biorą pod uwagę".

Ograniczenia w liczbie klientów w sklepach były wprowadzone po to, by zwiększyć bezpieczeństwo pracowników i klientów. Sklepy działają, problemów z zatowarowaniem nie ma, najbliższa niedziela jest handlowa, więc nie rozumiem, dlaczego sieci, posługując się argumentem nadchodzących świąt, wydłużają godziny pracy, a sklepy będą czynne nawet w nocy

Alfred Bujara

Zobacz także

W ocenie lidera handlowej "Solidarności", zagraniczne sieci handlowe nie pozwoliłyby sobie na takie regulacje w innych krajach.

Sieci marketów: robimy to dla klientów

Jak sieci handlowe tłumaczą wydłużenie godzin otwarcia sklepów?

- Wydłużamy godziny pracy sklepów, by móc obsłużyć wszystkich klientów, zapewniając jednocześnie większe bezpieczeństwo i komfort - podkreślił Paweł Stołecki, dyrektor operacyjny Biedronki, cytowany przez "Puls Biznesu".

Z kolei Lidl Polska tłumaczył, że "wydłużenie godzin otwarcia pozwoli na zrobienie codziennych i świątecznych zakupów w bezpiecznych oraz komfortowych warunkach, a także umożliwi rozłożenie ruchu w sklepach". Aby wesprzeć swój zespół, Lidl Polska rozpoczął właśnie rekrutację na nowe stanowisko w sklepie o nazwie pracownik wsparcia sprzedaży.

Sklepy Dino w najbliższym czasie będą czynne w godzinach 6:30–21.

Zobacz także

RadioZET.pl/Puls Biznesu