Koronawirus. Handlowcy chcą zmian w godzinach dla seniorów

02.04.2020 12:25
Covid-19. Godziny dla seniorów do zmiany? Proponują handlowcy
fot. Jakub Kaminski/East News (ilustracyjne)

Handlowcy apelują o zmiany w nowych rządowych restrykcjach podczas stanu epidemii. W ocenie Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) seniorzy powinni mieć możliwość zrobienia bezpiecznych zakupów podczas pierwszych dwóch godzin po otwarciu sklepu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Od 2 kwietnia 2020 roku w związku z koronawirusem obowiązują kolejne ograniczenia dotyczące handlu. W sklepach może przebywać jednocześnie do trzech osób na kasę lub inne stanowisko do płacenia.

Wprowadzono też ograniczenia dotyczące targowisk na wolnym powietrzu, gdzie mogą przebywać trzy osoby na jeden stragan lub stoisko.

W weekendy zamknięte będą wielkopowierzchniowe sklepy budowlane. Otwarte pozostaną sklepy spożywcze, apteki oraz drogerie, przy czym w godzinach 10-12 będą otwarte tylko dla osób starszych, powyżej 65. roku życia. Sklepy muszą udostępnić wszystkim klientom rękawiczki jednorazowe oraz płyny dezynfekcyjne.

Zobacz także

Handlowcy chcą zmian w obostrzeniach

Jak powiedziała w czwartek w Tok FM Renata Juszkiewicz - szefowa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, zapewnienie klientom sklepów dostępu do płynów dezynfekcyjnych i rękawiczek jednorazowych, przy braku ich w hurtowniach, bez wsparcia rządu będzie niemożliwe.

Nie jesteśmy w stanie zapewnić rękawiczek wszystkim klientom. Dlatego postulujemy do rządu, aby mogło to być wymiennie albo rękawiczki, albo płyn do dezynfekcji rąk

Renata Juszkiewicz

Według szefowej POHiD pomysł, by dać czas dla seniorów jest dobry, ale złym rozwiązaniem było ustalenie dwóch godzin w ciągu dnia od 10-12.

Zobacz także

My proponujemy, aby seniorzy mieli pierwszeństwo w dwóch pierwszych godzinach od otwarcia sklepów, po to żeby przyszli do sklepu, który jest czysty i zdezynfekowany i nie trzeba było wypraszać ludzi, którzy są na sklepie, bo przyszli wcześniej

Renata Juszkiewicz

Dodała, że handel podszedł do kwestii profilaktyki w sytuacji epidemii z maksymalną odpowiedzialnością i zaangażowaniem, na długo przed wprowadzeniem przez rząd najnowszych obostrzeń.

Juszkiewicz uznała, że wprowadzenie limitu trzech osób na kasę w dużych marketach, gdzie jest średnio 10 tys. metrów kwadratowych jest nierealistyczne i powoduje, że kolejki przenoszą się przed sklep i na parkingi. Dodała, że z takim limitem duże sklepy mogą obsłużyć połowę klientów.

POHiD krytycznie odebrał zamkniecie marketów budowlanych w weekend.

Według Juszkiewicz ludziom trzeba dać więcej czasu na zakupu produktów potrzebnych do codziennego życia. Jak zaznaczyła, po każdej zapowiedzi rządu, społeczeństwo wpada w panikę i robi zakupy. - Nam zależy na tym, żeby te zakupu robić bezpiecznie - dodała.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP