Zamknij

Kowalczyk o budżecie: możemy spokojnie wydać 50 mld złotych

02.04.2020 12:32
Covid-19. 50 mld do wydania na walkę z koronawirusem
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Czy epidemia koronawirusa i rządowe wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej wymusi nowelizację budżetu? Zdaniem Henryka Kowalczyka, mamy „duży margines wydatków”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

 - Spokojnie możemy przyjąć 50 mld zł samego deficytu w tegorocznym budżecie państwa, gdyby zaszła taka potrzeba - ocenił w czwartek szef sejmowej komisji finansów Henryk Kowalczyk z Prawa i Sprawiedliwości, który był gościem Radia Plus.

Kowalczyk ocenił, że deficyt na tym poziomie pozwoli wyprowadzić gospodarkę na prostą. Według niego, może to wystarczyć na wspomaganie gospodarki przez trzy miesiące i jej rozruszanie po kryzysie.

Zobacz także

Szef sejmowej komisji finansów był pytany m.in. o „poduszkę finansową na wypadek epidemii”. Na pytanie o to, czy rząd wykorzystał w pełni dobrą koniunkturę żeby o to zadbać odparł, że to sukces rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Uważam, że to dzięki temu, że Prawo i Sprawiedliwość sprawowało rządy przez ostatnie ponad cztery lata mamy tę poduszkę finansową. Przecież mamy ten zaprojektowany, domknięty budżet bez deficytu 

– zauważył Kowalczyk

Przekonywał tym samym, że to dzięki temu, „że jesteśmy na zero” możemy pozwolić sobie na margines bezpieczeństwa.

Zobacz także

Polityk przypomniał, że w minionych latach deficyt sięgał już 50 mld złotych. "Oznacza to, że spokojnie możemy te 50 miliardów złotych w samym deficycie budżetu państwa przyjąć, gdyby zaszła taka potrzeba".

Dodał też, że wdrożenie tarczy antykryzysowej nie odbije się w dużym stopniu na budżecie. Mówił o uszczerbku na poszczególnych budżetach m.in. Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wskazał jednak, że te ubytki z czasem „trzeba będzie odbudować z budżetu”.

Zobacz także

Kowalczyk pytany był także o to, czy przedsiębiorcy zadowolą się tarczą antykryzysową. Pakiet zmian zakłada głównie trzymiesięczną pomoc i kosztuje łącznie 212 mld złotych, czyli 10 procent PKB.

Czy to jest wystarczająca pomoc? Wydaje się, że na trzy miesiące jest to absolutnie wszystko zabezpieczone, i również na start w przyszłości 

- powiedział

Tarcza antykryzysowa obowiązuje od 1 kwietnia. Zakłada pomoc dla firm i pracowników. Pracodawcy mogą skorzystać ze zwolnienia z ZUS lub odroczenia spłaty składek. Mogą wnioskować o mikropożyczki do dopłaty do pensji. Pracownicy zaś mogą skorzystać z ekstra zasiłku opiekuńczego i tzw. świadczeń postojowych.

RadioZET.pl/PAP