Zamknij

Coca-Cola jako odrdzewiacz. Mamy komentarz producenta

12.01.2021 16:37
Coca-Cola w sklepie
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

Podatek cukrowy to jedna z pierwszych nowych danin, z jaką spotkali się w 2021 roku Polacy. Butelki z popularnymi napojami podrożały nawet o 40 procent, przedsiębiorczy handlowcy szybko znaleźli więc na niego sposób i zaczęli importować Coca-Colę jako środek odrdzewiający. Spytaliśmy producenta, co myśli o takim patencie.

Podatek cukrowy malowany jest przez rząd jako nie mający żadnego znaczenia dla budżetu. Mateusz Morawiecki stwierdził, że jego wprowadzenie jest po prostu troską o zdrowie Polaków, którzy wskutek obecnej diety narażają się na ryzyko otyłości,chorób układu krążenia oraz cukrzycę.

Zarówno konsumenci, jak i producenci patrzą na te wyjaśnienia z dużą dozą nieufności. Przeżywającemu trudne chwile budżetowi państwa przyda się dodatkowy miliard zł (na tyle szacuje się wpływy z nowej daniny), a hipotezę o skoku na kasę Polaków urealnia według komentatorów fakt, że opłatę od cukru trzeba płacić także od napojów, w których… cukru nie ma.

Coca-Cola komentuje omijanie podatku cukrowego sprzedażą napoju jako odrdzewiacza

Coca-Cola Polska od prób obchodzenia opłaty cukrowej zdecydowanie się dystansuje. Nie ma co spodziewać się, że popularny napój w roli odrdzewiacza wprowadzą duże sieci sklepów, które dopełniają wszystkich wymogów formalnych i prawnych stawianych przez obowiązujące przepisy.

Coca-Cola to napój, czyli w rozumieniu prawa środek spożywczy, spełniający najwyższe standardy bezpieczeństwa i jakości. Produkujemy go od ponad 130 lat. Działamy według najwyższych standardów i nie zamierzamy obchodzić obowiązującego prawa, stosować nieetycznych czy wątpliwych prawnie praktyk, a także nie popieramy takich działań.

Coca-Cola Polska

Nie oznacza to jednak, że producent nie ma zastrzeżeń do formy i wysokości opłaty cukrowej wprowadzonej w Polsce. Coca-Cola Polska alarmowała już wcześniej, że podatek od cukru wprowadzany w naszym kraju jest proporcjonalnie jednym z najwyższych na świecie. Widać że to prawda po tym, jak szybko pojawił się pomysł na importowanie napoju jako odrdzewiacza, żeby zaoszczędzić 2 zł na butelce.

Jak ogromnym obciążeniem dla branży – a więc i dla klientów – jest nowa danina, widać dzięki danym, jakie udostępnił producent napojów Hellena. Zdradził on, że od wartego 20 mln zł cukru używanego w napojach musi zapłacić 150 mln zł opłaty.

Oficjalnym celem rządu jest skłonienie Polaków do zdrowszego odżywiania się. Coca-Cola wskazuje jednak, że wprowadzenie opłaty będzie mieć konsekwencje, o których rządzących nie wspomnieli.

Bez wątpienia wysokość opłaty może mieć negatywne skutki dla całej branży napojowej, szczególnie w obliczu panującej pandemii i wywołanego nią kryzysu gospodarczego. Według szacunków Polskiej Federacji Producentów Żywności, zrzeszającej wielkich międzynarodowych, jak również rodzimych producentów napojów, w całym łańcuchu produkcji i dystrybucji produktów objętych podatkiem cukrowym może zniknąć nawet 20 tys. miejsc pracy. Znaczny wzrost cen napojów może również napędzać inflację, co z kolei będzie miało wpływ na wzrost cen żywności.

Coca-Cola Polska

Coca-Cola nie pochwala prób omijania podatku cukrowego, pracuje jednak nad tym, żeby klienci zostali nim dotknięci w jak najmniejszym stopniu, poszerzając ofertę napojów niskokalorycznych i bezcukrowych, takich jak Sprite Zero, Fanta Zero czy Kinley Yuzu Zero. Dodaje jednak, że w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie obowiązuje opłata cukrowa, polskie przepisy nie przewidują niższego obciążenia takich produktów.

Gdyby opłata cukrowa istotnie miała charakter prozdrowotny, przepisy zachęcałyby branżę do reformulacji składów, tak by móc zapewnić lubiany przez konsumentów smak napojów w nowy, mniej szkodliwy sposób.

RadioZET.pl