Zamknij

Co ze sprawdzaniem zaszczepienia pracowników? Niedzielski: pomysł budzi polityczne emocje

22.10.2021 18:10
Adam Niedzielski
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Minister zdrowia Adam Niedzielski goszcząc w Radiu ZET przyznał, że ustawa umożliwiająca pracownikom sprawdzanie, czy zatrudnieni są zaszczepieni, została odłożona na półkę. Rozwiązanie ma budzić „polityczne emocje” w PiS, w związku z czym zostało wstrzymane do czasu, aż wzrośnie liczba zachorowań.

Lockdown trwający od jesieni 2020 do wiosny 2021 bardzo mocno dał się we znaki biznesowi. Przedsiębiorcy zaproponowali, żeby w ramach  prewencji powstawania ognisk zakażeń w zakładach pracy mogli kontrolować, czy zatrudnieni się zaszczepili. Osoby, które na zabieg się nie zdecydowały, miały być  przenoszone na stanowiska wymagające mniej kontaktów międzyludzkich, a nawet wysyłane na bezpłatny urlop.

Odpowiednia ustawa została przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia, jednak w międzyczasie słuch o niej zaginał, a Adam Niedzielski zaczął mówić o mających się w niej znaleźć rozwiązaniach jako o „fake newsach”. W rozmowie z Joanną Komolką w Radiu ZET szef resortu zdrowia potwierdził, że projekt prawa powstał, jego wdrożenie zostało jednak wstrzymane z powodu „politycznych emocji”.

Nie będzie sprawdzania zaszczepienia pracowników. Brak poparcia w PiS

Przedsiębiorcy, którzy apelowali o wdrożenie prawa dającego im kompetencje do sprawdzania, czy dany pracownik zaszczepił się przeciwko COVID-19, argumentowali tę potrzebę koniecznością zapobiegania rozprzestrzeniania się koronawirusa w zakładach pracy.

Pracownik, który przyniesie chorobę do pracy, może zagrozić ciągłości działania danego przedsiębiorstwa. Wystarczy, że zarazi innych, a pracownicy którzy mieli z nim styczność będą zmuszeni udać się na kwarantannę. Zakłady mogą zostać przez to bez rąk do pracy.

Radiu ZET udało się nawet dowiedzieć, jak miały wyglądać certyfikaty, które zatrudnieni okazywaliby pracodawcom. Mimo zaawansowanych prac nad projektem ustawy została ona jednak odesłana do swoistej „zamrażarki”. Adam Niedzielski w Radiu ZET wyjaśnił, dlaczego tak się stało.

Przygotowaliśmy taką ustawę, pojawiły się różne uwagi, między innymi żeby rektorzy mogli sprawdzać, czy studenci są zaszczepieni, ale to jest pomysł, który budzi polityczne emocje. Nie tylko po stronie partii opozycyjnych, ale także w rządzie prowadzone są rozmowy na temat działania takich instrumentów. Na razie liczba zachorowań jest zbyt mała, żeby forsować takie rozwiązania.

Adam Niedzielski

Szef ministerstwa zdrowia dopytywany dalej i skonfrontowany z faktem, że proces legislacyjny jest długotrwały i w razie ewentualnej potrzeby prawa nie uda się przyjąć odpowiednio szybko, odparł: „na razie mam poczucie, ze z punktu widzenia porównywalności z innymi krajami i naszej zdolności do utrzymania infrastruktury covidowej kontrolujemy sytuację”.

W piątek 22 października 2021 roku Ministerstwo Zdrowia zaraportowało ponad 5700 nowych przypadków zachorowań na COVID-19. Zgodnie z wytycznymi przyjętymi przez rząd, strefą żółtą lub czerwoną powinno być już 49 powiatów.

RadioZET.pl/RadioZET