Zamknij

Co z zakazem handlu w niedzielę? Premier rozwiał wątpliwości

27.10.2020 10:44
kobieta w maseczce na zakupach
fot. Shutterstock

Czy zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony na czas pandemii? Takie rozwiązanie dopisał do ustawy Senat, wsłuchując się w prośby przedsiębiorców. Jak odpowiedział na nie premier Mateusz Morawiecki?

Zakaz handlu w niedzielę jak nigdy przeszkadza przedsiębiorcom. Dodatkowy dzień obsługi klientów pomógłby nie tylko rozładować ruch klientów i zmniejszyć ryzyko zarażanie się COVID-19 podczas robienia zakupów, lecz także przyczyniłby się do ratowania sklepów i miejsc pracy dzięki zwiększeniu obrotów.

Obóz rządzący początkowo bardzo niechętnie pochodził do tego pomysłu, z czasem jednak zaczęły pojawiać się głosy wsparcia, a rozwiązanie było nawet rozważane na szczeblu ministerialnym. Zawieszenie zakazu handlu w niedzielę zostało nawet wpisane przez Senat do ustawy antycovidowej, która jest właśnie w izbie wyższej parlamentu analizowana. Co o zawieszeniu zakazu handlu w niedzielę powiedział premier?

Premier Morawiecki zdradził, czy będzie zniesienie zakazu handlu w niedzielę

Podczas konferencji 27 października 2020, na której premier Morawiecki ogłosił rozwiązania pomocowe dla branży gastronomicznej, fitness i rozrywkowej, padła także bardzo ważna deklaracja dotycząca całego handlu.

Zobacz także

Premier został bowiem zapytany o zniesienie zakazu handlu w niedziele – opozycja proponowała, żeby zastosować takie rozwiązanie tymczasowo. Miałoby obowiązywać w czasie stanu epidemii i 90 dni dłużej.

Zobacz także

Morawiecki do tych pomysłów odniósł się jednym słowem. Zapytany o taką pomoc dla przedsiębiorstwo odpowiedział po prostu „nie”.

Zobacz także

Branża handlowa nie ma więc co liczyć na rozluźnienie zakazów i będzie musiała starać się przetrwać z kolejnymi obostrzeniami. W dni powszednie musi liczyć się ze spadkiem liczby klientów podczas godzin dla seniorów, z powodu dużej liczby potwierdzanych każdego dnia przypadków COVID-19 mogą ponadto wpuszczać do środka ograniczoną liczbę osób.

Popularne sieci, takiej jak Biedronka i Lidl, zareagowały przedłużeniem czasu otwarcia swoich placówek. Spora część lokali jest dostępna nawet 24 godziny na dobę.

RadioZET.pl