Zamknij

„Chleb będzie kosztował 12 zł”. Piekarnie szykują podwyżki

10.01.2022 15:49
emerytka kupująca chleb
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

Piekarnie bardzo mocno odczuły wzrost cen gazu i prądu elektrycznego: ten pierwszy podrożał czterokrotnie, ten drugi trzykrotnie. Będzie to musiało znaleźć odzwierciedlenie w cenniku dla klientów: „chleb może stać się rarytasem”.

Prąd elektryczny i gaz ziemny dla odbiorców indywidualnych podrożały po zatwierdzeniu przez Urząd Regulacji Energetyki znacznie podrożały. Ceny błękitnego paliwa wzrosły o ponad 50 procent, za energię elektryczną trzeba będzie płacić o 37 procent więcej. To jednak nic w porównaniu do podwyżek, które otrzymały przedsiębiorstwa.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” piekarz z Jastrzębia-Zdroju zdradził, że według nowego cennika będzie płacił za gaz używany do wypieku chleba 353 000 zł w skali roku, dotychczas uiszczając 91 000 zł. Równie wysoka będzie podwyżka cen prądu elektrycznego: w 2021 roku rachunek łączny wyniósł 30 000 zł, prognoza na 2022 mówi już o 98 000 zł. Na wyższe rachunki piekarnia będzie musiała zarobić zwiększając ceny dla klientów.

„Emerytów nie będzie stać na chleb”. Piekarnie zmuszone podnieść ceny

Wysokie ceny nośników energii to niejedyny kłopot, z którymi w 2022 roku zmagać się będą przedsiębiorcy. Polski Ład zwiększy dodatkowo wysokość całości obciążeń fiskalnych, pogarszając jeszcze bardziej wyniki finansowe z działalności.

Piekarze mówią wprost o tym, że mają do wyboru dwie drogi: albo podnieść ceny, żeby zrekompensować podwyżki i Polski Ład, albo jak najszybciej zakończyć działalność, żeby zminimalizować straty.

Jeśli zdecydują się działać dalej, będą musieli pobierać od klientów znacznie większe opłaty za produkty. Wytłumaczył to „GW” Mirosław Gniado, właściciel piekarni w Jastrzębiu-Zdroju.

– Przed Wigilią dostaliśmy wypowiedzenie umowy na zakup gazu, wraz z propozycją podpisania nowej. Wychodzi na to, że w 2021 roku za gaz zapłaciliśmy 91 tys. zł, zaś w 2022 roku zapłacimy 353 tys. zł. Drugim istotnym elementem jest podwyżka cen prądu. Za 2021 rok zapłaciliśmy 30 tys. zł, na 2022 rok mamy do zapłacenia 98 tys. zł. (…) Chleb, którego kilogram kosztuje dziś 7 zł, po uwzględnieniu wszystkich bodźców inflacyjnych będzie kosztował 12 zł! Ceny uderzą w ludzi.

Mirosław Gniado

Gniado dodał, że zapowiadana obniżka stawek VAT ograniczy tylko wzrost cen, i to w niewielkim stopniu, nie ma jednak co liczyć na to, że one spadną. Na pewno jednak wzrosną jeszcze, gdy podatek od wartości dodanej zostanie w dalszej perspektywie przywrócony do standardowej wysokości.

W grudniu 2021 inflacja liczona rok do roku wyniosła 8,6 procent, po raz kolejny wyraźnie przyspieszając. Ministerstwo Finansów przyznało, że przygotowuje się nawet na tempo wzrosty cen przekraczające 10 procent.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza