Zamknij

System oceny obywateli w całych Chinach od 2020 roku

10.01.2020 10:39
Chiny. System oceny obywateli od 2020 roku. Co to jest? Inwigilacja obywateli
fot. Zapp2Photo/Shutterstock (ilustracyjne)

W tym roku na terenie całych Chin ma zostać wprowadzony system oceny obywateli. Liczba otrzymanych w nim punktów, na przykład ze względu na wykształcenie czy niekaralność, ma ułatwić dostęp do kredytów czy mieszkań. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

System oceny obywateli od lat jest testowany w różnych chińskich regionach, ale dopiero w 2020 roku zaplanowano jego standaryzacje na terenie całego Państwa Środka. 

Jak podał magazyn "Forbes" podkreślił, że najnowsza technologia do inwigilacji obywateli ma przede wszystkim na celu utrzymanie u władzy partii komunistycznej i jej przywódcy Xi Jinpinga. 

Zobacz także

Na czym polega system oceny obywateli?

Wykorzystuje on system wszechobecnych kamer monitoringu, umożliwiających rozpoznawanie twarzy i identyfikację oraz analizę danych (big data). Z jednej strony pozwalają one na śledzenie obywateli, ale z drugiej przyczyniają się do punktacji przyznawanej obywatelom.

"Forbes" przykładowo pokazał, że posiadanie 1300 punktów w systemie może przykładowemu Chińczykowi dać pierwszeństwo w przyjmowaniu na studia, otrzymanie lepszej pracy czy atrakcyjniejszego mieszkania. 

Natomiast jeśli wynik zbliży się do 600 punktów, to dana osoba może zapomnieć o biletach na szybką kolej, nie będą mogli pracować w administracji rządowej, spotkają ich trudności z otrzymaniem kredytu i zasiłków socjalnych.

Za co będzie można otrzymać dodatkowe punkty? Na przykład za opiekę nad starszymi rodzicami, bohaterskie czyny albo za wychwalanie lidera komunistycznych Chin.   

Natomiast zaufanie społecznie można stracić m.in. przez wykroczenia drogowe, praktyki religijne, oszukiwanie w grach online czy krytykowanie władz. 

SenseFace - system do inwigilacji obywateli Chin działa z niesamowitą precyzją

Inwigilacja nawet w samochodzie

Co więcej - w samochodach elektrycznych Tesli, firmy motoryzacyjnej Elona Muska, wprowadzanych na chiński rynek znajdą się czujniki ułatwiające utrzymanie pojazdu na odpowiednim pasie oraz hamowanie w sytuacjach awaryjnych.

Jednocześnie pozwolą one na identyfikowanie twarzy i za pomocą technologii 5G pozyskane dane o obywatelu będą przesyłane do systemu oceny obywateli. 

To prawdopodobnie cena, jaką musiała zapłacić firma, aby nie zostać wykluczona z ogromnego chińskiego rynku motoryzacyjnego.

Czy podobne systemy inwigilacji mogą pojawić się poza Chinami? "Forbes" przypomniał, że część amerykańskich stanów już zabezpiecza się przed zagrożeniem śledzenia obywateli.

Na przykład w Teksasie ustawodawcy w 2013 i 2019 roku przyjęli przepisy wzmacniające ochronę prywatności przed prywatnymi dronami i wycofujące z użycia kamer, które śledzą pojazdy jadące pomimo czerwonego światła na sygnalizacji.

Scenariusz odcinka Black Mirror? Nie, to chiński Social Credit System

RadioZET.pl/Forbes