Prezydent Chin chce przekazać 60 mld dol.pomocy i kredytów dla Afryki

Olga Papiernik
03.09.2018 15:38
 South Africa's President Cyril Ramaphosa (L) shakes hands with China's President Xi Jinping
fot. PAP FOTO

Prezydent ChRL Xi Jinping zapowiedział w poniedziałek na otwarciu Forum Współpracy Chiny-Afryka w Pekinie, że jego kraj przeznaczy kolejne 60 mld dolarów na pomoc finansową i kredyty dla państw afrykańskich oraz umorzy część długów najbiedniejszych z nich.

Na kolejną rundę finansowania złożą się m.in. środki pomocowe i nieoprocentowane kredyty wartości 15 mld dolarów, linia pożyczkowa warta 20 mld dolarów, specjalny chińsko-afrykański fundusz rozwoju wart 10 mld dolarów oraz fundusz na import z Afryki o wartości 5 mld dolarów – wyjaśnił Xi w przemówieniu w Wielkiej Hali Ludowej. Zapowiedział, że chińskie firmy będą zachęcane, by zainwestować w Afryce co najmniej 10 mld dolarów w ciągu najbliższych trzech lat.

Xi obiecał przy tym, że część długów rządowych z terminem spłaty w 2018 roku zostanie umorzona najbiedniejszym z zadłużonych krajów Afryki, jak również krajom rozwijającym się w głębi kontynentu oraz małym państwom wyspiarskim.

Chińskie władze zaprzeczały wcześniej, jakoby ich zagraniczne pożyczki i inwestycje miały na celu łapanie biedniejszych krajów w pułapkę długu. Trzy lata temu w RPA, na poprzednim forum współpracy, Xi również zapowiadał 60 mld dolarów pomocy i pożyczek dla Afryki.

Wcześniej w poniedziałek podczas spotkania z przedsiębiorcami Xi promował chińską inicjatywę logistyczną Pasa i Szlaku jako narzędzie stymulacji wzrostu w Afryce. Zapewniał, że chińskie fundusze nie będą wydawane na niepotrzebne projekty, lecz trafią w miejsca, gdzie "będą się liczyć najbardziej". Oceniał przy tym, że infrastruktura jest "wąskim gardłem rozwoju Afryki".

Na otwarciu Forum Współpracy Chiny-Afryka prezydent ChRL ogłosił, że Chiny będą uczestniczyły w 50 projektach związanych z rozwojem ekologicznym i ochroną środowiska w Afryce, skupiając się szczególnie na walce ze zmianami klimatu i pustynnieniem terenu oraz ochronie dzikiej przyrody.

Xi oświadczył, że jego kraj będzie w dalszym ciągu udzielał pomocy wojskowej Unii Afrykańskiej oraz że pomoże państwom kontynentu w walce z terroryzmem. Zapowiedział utworzenie funduszu pokoju i bezpieczeństwa oraz organizację forum poświęconego tym kwestiom. Zapewnił przy tym, że Chiny będą w dalszym ciągu wspomagały walkę z piractwem na wodach wokół Afryki, co dotyczy szczególnie okolic Somalii.

W latach 2000-2016 Chiny udzieliły Afryce pożyczek w wysokości 125 mld dolarów – wynika z danych Inicjatywy Badań Chiny-Afryka (CARI) przy waszyngtońskiej Szkole Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

Xi zachęcał przedsiębiorców z Afryki, by prowadzili działalność w Chinach, a podległe rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) media wychwalają przyjazne stosunki chińsko-afrykańskie. Tymczasem przybysze z części krajów Afryki spotykają się w Chinach z dyskryminacją ze strony społeczeństwa i urzędników państwowych. Na przykład w Kantonie, uważanym za miasto z największą liczbą Afrykanów w Chinach, lokalne władze prowadzą nieoficjalną kampanię przeciwko obywatelom części afrykańskich państw, którym tylko z powodu pochodzenia odmawia się możliwości noclegu w hotelach czy wymaganego prawem meldunku.

W forum w Pekinie biorą udział przedstawiciele wszystkich krajów Afryki z wyjątkiem Suazi, które utrzymuje relacje dyplomatyczne z Tajwanem, a nie z ChRL. Do Pekinu przybyli m.in. prezydenci RPA Cyril Ramaphosa, Egiptu - Abd el-Fatah es-Sisi, Zambii - Edgar Lungu i Gabonu - Ali Bongo Ondimba.

Wśród gości jest także prezydent Sudanu Omar Hasan Ahmed el-Baszir, poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) z siedzibą w Hadze za zbrodnie wojenne w sudańskiej prowincji Darfur. W niedzielę Baszir spotkał się z prezydentem Xi, który powiedział mu, że "zagraniczne siły" nie powinny ingerować w wewnętrzne sprawy Sudanu – przekazało MSZ Chin, które nie podpisały porozumienia o utworzeniu MTK.

Andrzej Borowiak/PAP/OP

Na kolejną rundę finansowania złożą się m.in. środki pomocowe i nieoprocentowane kredyty wartości 15 mld dolarów, linia pożyczkowa warta 20 mld dolarów, specjalny chińsko-afrykański fundusz rozwoju wart 10 mld dolarów oraz fundusz na import z Afryki o wartości 5 mld dolarów – wyjaśnił Xi w przemówieniu w Wielkiej Hali Ludowej. Zapowiedział, że chińskie firmy będą zachęcane, by zainwestować w Afryce co najmniej 10 mld dolarów w ciągu najbliższych trzech lat.
Xi obiecał przy tym, że część długów rządowych z terminem spłaty w 2018 roku zostanie umorzona najbiedniejszym z zadłużonych krajów Afryki, jak również krajom rozwijającym się w głębi kontynentu oraz małym państwom wyspiarskim.
Chińskie władze zaprzeczały wcześniej, jakoby ich zagraniczne pożyczki i inwestycje miały na celu łapanie biedniejszych krajów w pułapkę długu. Trzy lata temu w RPA, na poprzednim forum współpracy, Xi również zapowiadał 60 mld dolarów pomocy i pożyczek dla Afryki.
Wcześniej w poniedziałek podczas spotkania z przedsiębiorcami Xi promował chińską inicjatywę logistyczną Pasa i Szlaku jako narzędzie stymulacji wzrostu w Afryce. Zapewniał, że chińskie fundusze nie będą wydawane na niepotrzebne projekty, lecz trafią w miejsca, gdzie "będą się liczyć najbardziej". Oceniał przy tym, że infrastruktura jest "wąskim gardłem rozwoju Afryki".
Na otwarciu Forum Współpracy Chiny-Afryka prezydent ChRL ogłosił, że Chiny będą uczestniczyły w 50 projektach związanych z rozwojem ekologicznym i ochroną środowiska w Afryce, skupiając się szczególnie na walce ze zmianami klimatu i pustynnieniem terenu oraz ochronie dzikiej przyrody.
Xi oświadczył, że jego kraj będzie w dalszym ciągu udzielał pomocy wojskowej Unii Afrykańskiej oraz że pomoże państwom kontynentu w walce z terroryzmem. Zapowiedział utworzenie funduszu pokoju i bezpieczeństwa oraz organizację forum poświęconego tym kwestiom. Zapewnił przy tym, że Chiny będą w dalszym ciągu wspomagały walkę z piractwem na wodach wokół Afryki, co dotyczy szczególnie okolic Somalii.
W latach 2000-2016 Chiny udzieliły Afryce pożyczek w wysokości 125 mld dolarów – wynika z danych Inicjatywy Badań Chiny-Afryka (CARI) przy waszyngtońskiej Szkole Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.
Xi zachęcał przedsiębiorców z Afryki, by prowadzili działalność w Chinach, a podległe rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) media wychwalają przyjazne stosunki chińsko-afrykańskie. Tymczasem przybysze z części krajów Afryki spotykają się w Chinach z dyskryminacją ze strony społeczeństwa i urzędników państwowych. Na przykład w Kantonie, uważanym za miasto z największą liczbą Afrykanów w Chinach, lokalne władze prowadzą nieoficjalną kampanię przeciwko obywatelom części afrykańskich państw, którym tylko z powodu pochodzenia odmawia się możliwości noclegu w hotelach czy wymaganego prawem meldunku.
W forum w Pekinie biorą udział przedstawiciele wszystkich krajów Afryki z wyjątkiem Suazi, które utrzymuje relacje dyplomatyczne z Tajwanem, a nie z ChRL. Do Pekinu przybyli m.in. prezydenci RPA Cyril Ramaphosa, Egiptu - Abd el-Fatah es-Sisi, Zambii - Edgar Lungu i Gabonu - Ali Bongo Ondimba.
Wśród gości jest także prezydent Sudanu Omar Hasan Ahmed el-Baszir, poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) z siedzibą w Hadze za zbrodnie wojenne w sudańskiej prowincji Darfur. W niedzielę Baszir spotkał się z prezydentem Xi, który powiedział mu, że "zagraniczne siły" nie powinny ingerować w wewnętrzne sprawy Sudanu – przekazało MSZ Chin, które nie podpisały porozumienia o utworzeniu MTK.
Andrzej Borowiak/PAP/OP