Chiny wprowadziły zakaz sprzedaży Biblii w sklepach internetowych

Olga Papiernik
06.04.2018 12:05
biblia
fot. East News

Biblie zostały wyciągnięte z chińskich sklepów internetowych w "ostatnich dniach", powiedzieli kupcy w piątek AFP, ponieważ władze komunistyczne zwiększają kontrolę nad kultem religijnym.

Obciążenie "nielegalnie wydanymi książkami" pojawia się także, gdy Watykan i Pekin negocjują historyczne porozumienie w sprawie mianowania biskupów w Chinach.

- Biblie i książki bez numerów publikacji zostały usunięte w ostatnim czasie - powiedział handlowiec z chińskiej platformy e-commerce Taobao, nie podając szczegółów na temat sposobu egzekwowania tego zakazu przez władze.

Jednak inny kupiec powiedział, że może wymienić starotestamentowe wydania Biblii, podczas gdy angielskie wydania były nadal dostępne w wynikach wyszukiwania w Amazon China i Dangdang.com.

Sprzedaż online innych głównych tekstów religijnych, w tym Koranu i Taoist Daodejing, nie wydawała się być dotknięta zakazem.

Wszystkie książki sprzedawane w Chinach technicznie muszą przejść przez oficjalny proces zatwierdzania, ale Biblie były łatwo dostępne w ostatnich latach.

Generalna Administracja Prasy i Publikacji (GAPP) reguluje dystrybucję chińskiego odpowiednika Międzynarodowego Standardowego Numeru Książki (ISBN), który jest potrzebny, aby książki legalnie sprzedawano w kraju.

Chińska Rada Państwa i władze GAPP nie odpowiedziały natychmiast na prośby AFP o wyjaśnienia.

Jin Mingri, pastor protestanckiego kościoła syjonistycznego w Pekinie powiedział, że - być może (władze) sądzą, że rozpowszechnianie Biblii na nieformalnych kanałach nie sprzyja ideologii państwa.

- To z pewnością ma wpływ na dostęp wiernych do Biblii - dodał.

Chińska Rada Chrześcijańska związana z państwem szacuje, że w kraju znajduje się około 20 milionów chrześcijan - wyłączając katolików - w oficjalnych kościołach nadzorowanych przez władze. Jednak według niektórych szacunków prawdziwa liczba wyznawców może być wyższa, przynajmniej od 40 do 60 milionów, ponieważ niektórzy modlą się w kościołach "podziemnych" lub "domowych", które starają się istnieć poza kontrolą rządu.

Tymczasem około 12 milionów katolików w Chinach jest podzielonych między zarządzany przez rząd związek, którego duchowieństwo jest wybierane przez ateistyczną partię komunistyczną, a nieoficjalnym podziemnym kościołem, który jest lojalny wobec Watykanu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Watykan wznowił długotrwałe negocjacje w sprawie nominacji biskupów z Pekinem trzy lata temu.

Chiński oficjalnie ateistyczny rząd jest nieufny wobec wszelkich zorganizowanych ruchów poza własną kontrolą, w tym religijnych, a analitycy twierdzą, że kontrole nad takimi grupami zaostrzyły się pod rządami prezydenta Xi Jinpinga.

Ustawa o bezpieczeństwie narodowym wyraźnie zakazuje "organizacji kultu", w tym Falun Gong, grup inspirowanych buddyzmem i kilku grup chrześcijańskich.

Nowe rozporządzenie w Xinjiang zakazuje działalności religijnej w szkołach i zastrzega, że rodzice lub opiekunowie, którzy "organizują, lub zmuszają nieletnich do działalności religijnej" mogą zostać zgłoszeni na policję. Daleko-zachodni region jest ojczyzną Ujgurów - tradycyjnie muzułmańskiej grupy, z których wielu narzeka na kulturowe i religijne represje i dyskryminacje.

jch/mtp/AMAZON.COM/OP