W sklepach jeszcze drożej. Mamy nowe dane o inflacji

13.03.2020 11:56
Ceny w sklepach rosną. Inflacja w górę
fot. Shutterstock/Fascinadora (ilustracyjne)

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące wzrostu cen towarów i usług. Inflacja w lutym utrzymała się na poziomie 4,7 procent. To gorszy wynik niż w styczniu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2020 roku wzrosły rok do roku o 4,7 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,7 procent - podał Główny Urząd Statystyczny.

W skali roku wzrost cen usług wyniósł 6,4 procent, zaś towarów – 4,1 procent. W porównaniu ze styczniem 2020 roku odnotowano wzrost cen usług na poziomie 1,1 procent i towarów – 0,5 procent.

Największe wzrosty cen dotyczą mieszkań, żywności, alkoholu, tytoniu, restauracji i hoteli.

Zobacz także

Analitycy z mBanku wskazali, że spodziewali się wzrostów cen żywności, paliwa i energii elektrycznej. Więcej kosztuje także odbiór śmieci, stawki wzrosły o ponad 5 procent. Analitycy dostrzegli też, że w przypadku alkoholu i papierosów najszybciej drożeje spirytus, nieco wolniej papierosy mimo podwyżki akcyzy. Mniej zapłacimy jedynie za odzież i obuwie.

W prognozie mBanku czytamy, że inflacja zacznie spadać przez epidemię koronawirusa.

Pod koniec lutego i w marcu procesy cenowe i presja popytowa kształtowały się najpewniej już zupełnie inaczej niż wcześniej, w następstwie zaburzenia aktywności gospodarczej przez epidemię COVID-19 

– czytamy w analizie

Eksperci zaznaczają, że w dół pójdą ceny paliw i usług w branżach, które zostały dotknięte epidemią. Chodzi m.in. o transport, rekreację i turystykę.

Zobacz także

mBank wskakuje też, że nie jest jasne, w jakim stopniu GUS uwzględni podwyżki cen niektórych produktów żywnościowych i higienicznych związane z gromadzeniem zapasów przez gospodarstwa domowe.

Analitycy podsumowują, że przyszłe miesiące upłyną pod znakiem spadku inflacji. Ta zgodnie z ich prognozą już latem wyniesie niej niż 3 procent.

Wskazali też na priorytety gospodarcze w obliczu koronawirusa. „W chwili obecnej jedyną spędzającą sen z powiek kwestią jest hamowanie aktywności ekonomicznej i pogłębiające się spowolnienie gospodarcze”.

Zobacz także

Podobną prognozę przedstawił w czwartek wiceminister finansów Leszek Skiba. Jak mówił w TVP, nie grozi nam wzrost cen, a inflacja wkrótce zacznie spadać.

Czeka nas mocno spadająca inflacja w warunkach spowolnienia, które widzimy na świecie, ale polska gospodarka jest przygotowana na to spowolnienie. Inflacja najprawdopodobniej dosyć silnie będzie spadała

- ocenił Leszek Skiba

RadioZET.pl/PAP/mBank/GUS